Lewandowski zawodzi w Chicago Fire
Robert Lewandowski nie ma ostatnio zbyt udanego czasu. Od ponad miesiąca 38-latek nie strzelił ani jednego gola. Obecnie ma na swoim koncie serię siedmiu meczów z rzędu bez bramki. Łącznie od momentu transferu do Chicago Fire zdobył 7 bramek w 20 meczach. To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań, porównując statystyki m.in. do Antoine’a Griezmanna, który również latem zdecydował się na przeprowadzkę do MLS.
Lewandowski w podcaście „It’s Just Sport” podkreślał, że cała sytuacja była dla niego. Po raz pierwszy dołączył do zespołu w trakcie sezonu bez okresu przygotowawczego. „Dołączenie do zespołu w środku sezonu to było dla mnie coś nowego. Wiem, że MLS się zmieni w przyszłym roku z play-offami, ale teraz sezon skończy się 18 lub 19 grudnia. To zupełnie inne odczucie” – mówił Robert Lewandowski.
– Ty nie tylko dołączasz do nowego klubu, ale też grasz bez przygotowania, bez tego okresu przygotowawczego. Tylko między spotkaniami mogłem ciężej trenować, ale przy okazji musisz myśleć o kolejnym meczu. Nie możesz też trenować za ciężko, bo będziesz zmęczony – dodał.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Kapitan reprezentacji Polski odpowiedział także na krytykę, jaka spotkała go w mediach w ostatnim czasie. Lewandowski doskonale wiedział, że będą wzloty i upadki. Podkreśla jednak, że od początku nastawiał się na przygotowanie jak najlepszej formy na fazę play-off.
– Wiedziałem, że będę potrzebował czasu, że będą wzloty i upadki. W mojej głowie już od kilku tygodni było jasne, że kluczem będą play-offy. Wtedy zaczną się wielkie mecze. Jeśli podczas sezonu regularnego nie będę strzelał goli w kilku meczach, to nic się nie stanie. Jak wygrywasz, to jest wszystko w porządku – przekonuje napastnik Chicago Fire.
– Muszę odłożyć na bok swoje tematy indywidualne, by skupić się na zespole. Mam nadzieję, że na play-offy moja dyspozycja, jak i forma zespołu, będzie na najwyższym poziomie. To droga, którą musimy podążać, by osiągnąć nasze cele – dodaje.









