Trener Benfiki zagotował się po pytaniu o Kamińskiego
Jakub Kamiński ma za sobą świetny poprzedni sezon. Znakomita forma na boiskach Bundesligi w barwach FC Koeln zaowocowała transferem do dużo mocniejszego klubu. Reprezentant Polski wybrał popularny w ostatnim czasie kierunek dla naszych kadrowiczów, czyli Portugalię. Jego nowym klubem została Benfica, która zapłaciła za skrzydłowego 17 milionów euro. Początek pobytu w Lizbonie nie przebiega zbyt dobrze.
Na początku Kamiński zagrał w dwóch meczach w wyjściowej jedenastce. Później jednak stracił miejsce w pierwszym składzie i wchodził na końcówki z ławki. Rozegrał do tej pory 5 spotkań, z czego wszystkie w europejskich pucharach. Na ligowych boiskach jeszcze nie zadebiutował.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Przed meczem Benfica – Estoril o sytuacje polskiego piłkarza dziennikarze zapytali Marco Silvę. Jego reakcja była dość nerwowa. Trener Benfiki stanowczo zareagował, wyjaśniając, że kwota transferu nie wpływa na to, czy zawodnik będzie grał, czy nie. Obecnie Polak przegrywa rywalizację o miejsce w składzie.
– Ile kosztował Lukebakio? 20 milionów. Ile minut zagrał w ostatnich trzech meczach? A Ríos? Ile kosztował i ile minut rozegrał ostatnio? Mógłbym podać więcej takich przykładów. Jestem tutaj po to, by w każdym spotkaniu podejmować decyzje, które uważam za najlepsze dla drużyny. Kamiński dopiero co przyszedł, początkowo grał, a później przestał. Wyjaśniłem już bardzo jasno, dlaczego obecnie nie występuje. Chodzi o rywalizację – powiedział Marco Silva.
– Być może niektórzy oczekują, że zdejmę Prestianniego i wpuszczę Kamińskiego, ponieważ Prestianni gra ostatnio trochę słabiej… Muszę jednak podejmować takie decyzje, które uważam za najlepsze w kontekście najbliższego meczu – dodał trener Benfiki.









