Zagłębie uciekło spod topora. Piast był tak blisko! [WIDEO]

Piast Gliwice znowu musi czekać. Podopieczni Maxa Möldera stracili zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Zagłębie Lubin wywalczyło remis.

Zagłębie Lubin - Piast Gliwice
Obserwuj nas w
Gleb Soboliev / PressFocus Na zdjęciu: Zagłębie Lubin - Piast Gliwice

Piast nadal bez zwycięstwa

W drugim spotkaniu sobotniej odsłony 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy doszło do pojedynku Zagłębie LubinPiast Gliwice. Miedziowi przystępowali do tego starcia po przegranej 1:2 z Wisłą Płock, natomiast podopieczni Maxa Möldera po bezbramkowym remisie z Cracovią. Piastunki szukały pierwszego zwycięstwa i pierwszego gola – w czterech meczach jeszcze ani razu nie udało im się sięgnąć po trzy punkty i zaskoczyć bramkarza rywali.

W 18. minucie gliwiczanie dopięli swego i cieszyli się premierowego trafienia w tym sezonie. Leandro Sanca oddał techniczny strzał zza szesnastki, z którym poradził sobie Dominik Hładun. Jednak golkiper gospodarzy wybił piłkę właściwie prosto na nogę Erika Jirki, który uderzeniem bez przyjęcia umieścił ją w siatce.

Zagłębie wyrównało w 40. minucie. Adam Radwański dorzucił futbolówkę z autu w pole karne – Aleks Ławniczak zgrał ją głową, a Filip Kocaba strzałem z najbliższej odległości zaskoczył Frantiska Placha.

Siedem minut po wznowieniu gry w drugiej połowie Piast wrócił na prowadzenie. Patryk Dziczek posłał piłkę w szesnastkę – Igor Drapiński dosyć szczęśliwie odegrał w kierunku Jirki, a ten efektownym półwolejem nie dał żadnych szans Plachowi.

W doliczonym czasie gry sędzia przyznał rzut karny Miedziowy – futbolówkę ręką zagrywał Tomasiewicz. Michalis Kosidis nie pomylił się z 11. metra i dał Zagłębiu remis.

Zagłębie Lubin – Piast Gliwice 2:2 (1:1)

Kocaba 40′, Kosidis 90+8′ – Jirka 18′, 52′

POLECAMY TAKŻE