Wisła Kraków odzyskała swojego lidera. Rodado znów poczuł emocje
Wisła Kraków rozpoczęła sezon od zwycięstwa nad GieKSą Katowice, a jednym z najważniejszych momentów spotkania był powrót Angela Rodado. Hiszpański napastnik długo czekał na ponowną możliwość gry. W rozmowie z klubową telewizją Białej Gwiazdy podkreślał, jak ważny był dla niego ten moment.
– Nie mogę powiedzieć, że była to jakaś bardzo długa przerwa, dlatego cieszę się, że wszystko podczas rehabilitacji przebiegło pomyślnie. Czuję się dobrze i jestem szczęśliwy, że wróciłem na boisko – powiedział Rodado.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Napastnik Wisły ocenił również występ całego zespołu. Zwrócił jednocześnie uwagę na dojrzałość drużyny w starciu z rywalem, który w poprzedniej kampanii zakończył zmagania w TOP 5 tabeli PKO BP Ekstraklasy.
– Myślę, że zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, naprawdę dobrze od samego początku. Pokazaliśmy wszystkim, że jesteśmy solidnym zespołem. Najważniejsze było dobre rozpoczęcie w defensywie, a później z każdą minutą nabieraliśmy pewności siebie z piłką. Staraliśmy się grać naszym stylem – przyznał Hiszpan.
Napastnik wskazał siłę Białej Gwiazdy
Rodado zaznaczył, że Wisła ma w kadrze zawodników pozwalających rywalizować na wysokim poziomie, ale jednocześnie nie zamierza lekceważyć kolejnych spotkań.
– Widać, że mamy wystarczająco dużo jakości w drużynie, aby radzić sobie w takich meczach. Oczywiście nie każde spotkanie będzie wyglądało tak jak to z GieKSą. Będą trudniejsze momenty – dodał piłkarz.
Dużo miejsca w rozmowie poświęcono także kibicom. Rodado, który początek spotkania z Katowicznami oglądał z ławki rezerwowych, przyznał, że atmosfera na trybunach zrobiła na nim ogromne wrażenie.
– To było niesamowite, naprawdę niesamowite. Kiedy jesteś na boisku, czujesz tę energię, ponieważ kibice przekazują ją nam. Dają nam dodatkową siłę – mówił Hiszpan.
W drugiej kolejce krakowski zespół zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Mecz odbędzie się w sobotę o godzinie 14:45.









