Misiura na razie zostaje w Płocku, nie ma tematu zwolnienia
Wisła Płock z całą pewnością była jedną z największych rewelacji pierwszej części sezonu. Można chyba nawet powiedzieć, że po rundzie jesiennej wielu wydawało się, że to właśnie Nafciarze będą jednym z kandydatów do medalu. Wskazywały na to nie tylko wyniki, ale i gra. Jednak po zimowej przerwie do rywalizacji w PKO Ekstraklasie wrócił już inny zespół. Zupełnie inny.
Doskonałym tego przykładem są ostatnie mecze, w tym ostatnia bardzo bolesna porażka z Arką Gdynia. Zespół z Trójmiasta bowiem wygrał swoje pierwsze starcie wyjazdowe w sezonie, a to sporo mówi o poczynaniach Nafciarzy. Biorąc pod uwagę, że pikują oni w ligowej tabeli, analogie to spadkowego sezonu zdają się same nasuwać na myśl. Niemniej według informacji przekazanych przez Michała Wiśniewskiego z „Portalplock.pl”, nie ma tematu zwolnienia Mariusza Misiury. Szkoleniowiec nadal ma prowadzić zespół i wydostać go z kryzysu.
Nie da się jednak ukryć, że takie deklaracje bardzo często mają dość krótki termin przydatności, tzn. cierpliwość działaczy zazwyczaj wyczerpuje się gdy sytuacja robi się naprawdę trudna. Sam Misiura wydaje się jednak jednym z najciekawszych szkoleniowców w lidze i wkrótce może się okazać, że – jak to się mówi – zostanie ofiarą własnego sukcesu.
Zobacz także: Brzęczek się wygadał! Do tej kadry ma zostać powołany Pietuszewski









