Widzew coraz bliżej spadku. Vuković: mam tyle samo punktów, co Papszun

Widzew Łódź z każdym tygodniem ma coraz mniejsze szanse na utrzymanie. Aleksandar Vuković wylicza swój dorobek punktowy, odkąd prowadzi drużynę. Wciąż wierzy, że uda się pozostać w Ekstraklasie.

Aleksandar Vuković
Obserwuj nas w
Konrad Swierad/Alamy Na zdjęciu: Aleksandar Vuković

Vuković nie traci nadziei. Widzew gra o utrzymanie

Widzew Łódź na pięć kolejek przed końcem sezonu wyprzedza w ligowej tabeli wyłącznie Bruk-Bet Termalicę. Do bezpiecznego Piasta Gliwice traci trzy punkty, a przed nim znajduje się jeszcze Arka Gdynia. Sytuacja jest trudna, ale łodzianie dalej mają wszystko w swoich rękach. Jeśli zaczną seryjnie wygrywać, najprawdopodobniej wywalczą utrzymanie w Ekstraklasie.

Problem w tym, że do tej pory punktowali w kratkę. W miniony weekend przegrali z Radomiakiem Radom 1-2, choć przez długi czas cieszyli się z prowadzenia. Dla Aleksandara Vukovicia byłą to pierwsza porażka, odkąd prowadzi Widzew. Jego bilans to dwa zwycięstwa, trzy remisy oraz właśnie jedna przegrana.

Widzew jest krytykowany również za prymitywny styl, ale Vuković ma świadomość, że taka gra zwiększa prawdopodobieństwo utrzymania. Trener odpowiada na krytyczne głosy, zaznaczając, że w swoich pierwszych sześciu spotkaniach uzbierał tyle samo punktów, co Marek Papszun w Legii Warszawa.

– Moje odczucie po porażce w Radomiu było bardzo bolesne. Przetrawienie tego nie jest proste. Przegrywam pierwszy mecz dopiero w szóstym spotkaniu. Gramy następny mecz z ekipą chwaloną, dobrze prowadzoną – trener Stolarski robi świetną robotę. Ona tu przyjeżdża z takim samym dorobkiem w ostatnich sześciu meczach.

– Po jednej porażce wiem, jak to boli. Z drugiej strony nie mogę stracić rozsądku i mówić: Mam 9 punktów w 6 meczach, tyle samo co Papszun w Legii w swoich pierwszych 6 meczach, a miał więcej czasu. Nie mogę nagle robić z tego czegoś, czego nie czuję. Nie czuję, że wszystko było źle. Nigdy nie chcę grać na remis – przekazał Vuković na konferencji prasowej, cytowany przez portal „WidzewToMy”.

POLECAMY TAKŻE