Trzecie z rzędu zwycięstwo Wisły Płock z Rakowem
Raków Częstochowa przegrał oba mecze w poprzednim sezonie z Wisłą Płock. Niedzielne spotkanie było zatem dogodną okazją, by zrewanżować się Nafciarzom za niepowodzenia z poprzedniej kampanii. Medaliki w czwartek pewnie ograły Vallettę w eliminacjach Ligi Konferencji, zatem ze spokojem mogli skupić się na ligowym starciu.
Mecz 1.kolejki PKO Ekstraklasy pomiędzy Rakowem a Wisłą był bardzo ciekawym widowiskiem. Pierwsza odsłona była otwarta i oglądaliśmy sytuacje bramkowe z obu stron. Gospodarze w swojej grze wydawali się bardziej konkretni, ale to nieoczekiwanie Nafciarze wyszli na prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie z autu. Futbolówkę do bramki skierował Flis.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Tuż po zmianie stron Wisła zaskoczyła Raków po raz drugi. Jednak tym razem fatalnie zachował się bramkarz Medalików 17-letni Wiktor Żołneczko, który w prostej sytuacji wypuścił piłkę z rąk, a Rogelj bez problemu zdobył kolejną bramkę.
Ten wynik zdeterminował pozostałą część meczu. Wisła oddała inicjatywę i czekała na ruch Rakowa, który z każdą minutą dominował coraz bardziej. W 68. minucie rzut karny wykorzystał Makuch i dał jeszcze nadzieję gospodarzom na odwrócenie losów tego meczu. Jak się okazało, to było wszystko na co była stać gospodarzy podczas niedzielnego popołudnia.
Raków tym samym przegrał trzeci mecz z rzędu z Wisłą Płock.









