Raków zmienia plan. Właściciel klubu postawił sprawę jasno

Raków Częstochowa zdecydował się na powierzenie zespołu Tomaszowi Kaczmarkowi. Właściciel klubu wskazał, jakie zadania postawiono przed nowym szkoleniowcem Medalików.

Michał Świerczewski
Obserwuj nas w
fot. Sipa US / Alamy Na zdjęciu: Michał Świerczewski

Tomasz Kaczmarek dostał konkretne zadanie. Właściciel mówił wprost

Raków Częstochowa w ostatnim czasie próbował kolejny raz „uciec do przodu”, licząc na wyniki sportowe, grę w europejskich pucharach oraz udane transfery. Tym razem plan ma być jednak inny.

– Przed tym sezonem próbowaliśmy po raz kolejny uciec do przodu. Ucieczka do przodu polega na tym, żeby osiągać wyniki sportowe, grać w europejskich pucharach, robić dobre transfery, bo bez stadionu tylko tym możemy stworzyć w jakiś sposób przewagę w stosunku do innych polskich klubów. Z różnych powodów to się nie udało – powiedział właściciel Rakowa – Michał Świerczewski w trakcie konferencji prasowej transmitowanej przez klubową telewizję.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Klub chce teraz przede wszystkim ustabilizować sytuację i zbudować mocniejsze podstawy funkcjonowania.

– Musimy się zatrzymać i w jakiś sposób zrewidować te założenia. Zdać sobie sprawę, że nie możemy po raz kolejny ponosić ryzyka związanego z ucieczką do przodu. Dla nas w tym momencie celem jest stabilizacja, polegająca na tym, żeby zbudować bardziej solidne fundamenty klubu – wyjaśnił działacz.

Jednym z najważniejszych zadań nowego trenera Tomasza Kaczmarka będzie odbudowa zespołu. Właściciel uważa bowiem, że Raków ma dobrych zawodników, ale problemem stało się funkcjonowanie całej drużyny.

– Uważam, że mamy wielu dobrych zawodników, ale w pewnym momencie przestaliśmy mieć drużynę. Tym celem, który postawiliśmy przed trenerem Kaczmarkiem, jest to, żeby na nowo tę drużynę stworzył, żebyśmy w tym sezonie w każdym meczu postarali się walczyć o pełną pulę – zaznaczył Świerczewski.

Raków chce również poprawić organizację gry, defensywę i ofensywę, a także mocniej rozwijać młodych zawodników. Właściciel nie ukrywa, że oczekuje również bardziej atrakcyjnego futbolu.

– Na pierwszym miejscu jest zwycięstwo. Czasami trzeba zrobić to sposobem, ale chcemy też, żeby ta gra była bardziej atrakcyjna, żeby kibice mogli się tym cieszyć. Ostatni element to przywrócenie radości. Żeby ta piłka cieszyła nie tylko kibiców, ale również zawodników – podsumował właściciel Czerwono-niebieskich.

Nowy szkoleniowiec Medalików debiut w nowym klubie zaliczy już w piątek 11 września. Raków zmierzy się wówczas w roli gospodarza z Motorem Lublin.

POLECAMY TAKŻE