Rajović kozłem ofiarnym Legii? Papszun broni go przed krytyką
Legia Warszawa w sobotę zagra na wyjeździe z Koroną Kielce. Po dwóch meczach zajmuje fotel lidera Ekstraklasy z kompletem punktów. Drużyna prezentuje się nieźle, choć obawy przed startem sezonu były olbrzymie. Nie oznacza to oczywiście, że wszystko układa się znakomicie i przebiega zgodnie z planem. Kibiców w dalszym ciągu mocno irytuje postawa Milety Rajovicia, który nie jest w stanie się przełamać.
Przy okazji ostatniego meczu z Zagłębiem Lubin Rajović został wygwizdany przez kibiców, a po zejściu z boiska nie ukrywał swojej wielkiej frustracji. Głos w jego sprawie po raz kolejny zabrał Marek Papszun. Tym razem mocno go wsparł, odpowiadając na krytyczne głosy ze strony kibiców. Uważa, że są mocno przesadzone i nie pomagają zawodnikowi oraz całej drużynie, która na niego liczy.
– Przede wszystkim martwi mnie sytuacja, która ma miejsce, szczególnie ze strony części naszych kibiców, którzy, delikatnie mówiąc, nie pomagają. Nie mówię, że wszyscy, ale część kibiców nie pomaga. Uważam, że to jest szkodliwe dla nas, dla Legii i dla drużyny. O ile kibice innych drużyn mogą się w ten sposób zachowywać, to nasi nie powinni. Powinni wspierać drużynę i tych chłopaków, szczególnie kiedy wkładają tyle wysiłku. A on w tym meczu wykonał naprawdę dużą pracę. Ja, sztab i piłkarze ten wysiłek doceniamy. (…) Sytuacja z Miletą nie jest prosta. Wiemy, że nie układa się tutaj tak, jak wszyscy byśmy chcieli, on również. To bardzo ambitny chłopak i po ludzku jest mi go szkoda – wytłumaczył Papszun na konferencji prasowej, cytowany przez portal Legia.net.
W Legii oczywiście zdają sobie sprawę z tego, że Rajović nie gra na miarę oczekiwań. Trwają prace nad sprowadzeniem jeszcze jednego napastnika do rywalizacji.








