Bartłomiej Pawłowski o odejściu z Widzewa Łódź: nie tak to sobie wyobrażałem
Widzew Łódź ma ogromne ambicje. Poprzedni sezon był kompletnie nieudany, więc władze klubu skupiły się na pracy na rynku transferowym. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że na ich celowniku znalazł się piłkarz z przeszłością w Serie A. Tymczasem nie obyło się również bez rozstań. Bartłomiej Pawłowski jest jednym z piłkarzy, który opuścił zespół.
Tymczasem Bartłomiej Pawłowski w rozmowie z „Weszło” przyznał, że rozstanie z Widzewem Łódź nie przebiegło zgodnie z jego oczekiwaniami. Zawodnik dodał również, że wciąż trudno mu spojrzeć na całą sytuację z dystansem i zaakceptować sposób, w jaki wszystko się zakończyło.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Nie umiem jeszcze na chłodno odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno nie tak to sobie wyobrażałem – powiedział Bartłomiej Pawłowski.
– Byłem na to przygotowany, bo pod koniec rundy jesiennej wskoczyłem do składu, poprawiły się wyniki i gra wyglądała nieźle. Potem znowu było sporo ruchów transferowych zimą i miałem świadomość, że nawet jak wskoczę to na chwilę, bo ci, którzy przychodzą, muszą dostać swoje szanse i minuty. Plus są ci gracze, którzy już przyszli i mają długie kontrakty. A zatem jeśli ja zimą nie otrzymałem propozycji nowej umowy, mimo tego, że padały słowa, że już zaraz usiądziemy do rozmów i poruszymy te tematy, to z tygodnia na tydzień byłem coraz bardziej świadomy sytuacji – dodał.
Nowym pracodawcą Bartłomieja Pawłowskiego jest Arka Gdynia. 33-latek podpisał roczny kontrakt z pierwszoligowcem.








