Jagiellonia szykuje jeszcze jeden transfer. Następca Pululu dopiero nadchodzi?

Jagiellonia Białystok zakontraktowała Nika Preleca, ale do drużyny trafi jeszcze jeden napastnik. Robert Bońkowski z TVP Sport potwierdził informacje jednego z użytkowników portalu X. Białostoczanie polują na docelowego następcę Afimico Pululu.

Adrian Siemieniec
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Adrian Siemieniec

Jagiellonia sprowadzi jeszcze jednego napastnika

Jagiellonia Białystok straciła tego lata Afimico Pululu. Czołowa gwiazda ofensywy ostatnich sezonów nie zdecydowała się na przedłużenie wygasającej umowy i opuściła Podlasie po trzech latach. Na dzisiaj wciąż pozostaje bez pracodawcy – łączono go z Widzewem Łódź czy Górnikiem Zabrze, ale wszystko wskazuje na to, że nie będzie dłużej grał w Ekstraklasie.

Kibice Jagiellonii są pełni obaw przed nadchodzącym sezonem. Nie chodzi wyłącznie o odejścia ważnych piłkarzy, ale również opieszałość w temacie wzmocnień. W piątek klub oficjalnie ogłosił transfer nowego napastnika. Do Jagiellonii dołączył Nik Prelec, który ma na swoim koncie występy w Cagliari, Oxford United czy Austrii Wiedeń.

Na pierwszy rzut oka to nazwisko nie robi wielkiego wrażenia. Wydaje się, że Prelec mógłby mieć problem z zastąpieniem Pululu, natomiast Jagiellonia na tym nie kończy wzmocnień ofensywy. Robert Bońkowski z TVP Sport potwierdził słowa jednego z użytkowników portalu X. „RobertTask” zapowiedział transfer jeszcze jednego napastnika – ma on być docelowym numerem jeden i następcą Pululu. Prelec natomiast będzie głównym zmiennikiem i kandydatem do gry w pierwszym składzie. Nowy snajper ma pochodzić ze Skandynawii.