Zagłębie Lubin gra o mistrzostwo, a Ojrzyński odrzucił ofertę
Bieżący sezon w PKO BP Ekstraklasie miał wiele rewelacji, jeśli chodzi o drużyny, które radzą sobie powyżej oczekiwań. W pierwszej części rozgrywek najwięcej mówiło się o Wiśle Płock i Górniku Zabrze. Teraz furorę robi Zagłębie Lubin, które zajmuje 2. miejsce w tabeli. Co więcej, Miedziowi mają tyle samo punktów, co Jagiellonia Białystok i Lech Poznań. Na ten moment są kandydatami do mistrzostwa.
Ojcem sukcesów Zagłębia Lubin jest trener Leszek Ojrzyński. 53-latek przejmował klub w poprzednim sezonie, gdy ten walczył o utrzymanie. Nie tylko uratował drużynę przed spadkiem, ale poczynił z nią taki progres, że dziś po 23. kolejkach mają więcej punktów niż przez cały sezon 2024/2025. Warto jednak przypomnieć, że kontrakt szkoleniowca dobiega końca za kilka miesięcy.
Po meczu z Wisłą Płock trener został zapytany o przyszłość w klubie. Leszek Ojrzyński zdradził, że dostał ofertę, ale warunki, jakie zaproponowało mu Zagłębie, nie usatysfakcjonowały go, więc odrzucił pierwszą propozycję..
– Przedłużenie kontraktu, który wygasa z końcem sezonu? Mieliśmy jedno spotkanie z dyrektorem, dostałem propozycję na jakich warunkach mam tu zostać. Nie satysfakcjonuje mnie i oczekuję innej – powiedział Leszek Ojrzyński, cytowany przez Karola Bugajskiego.
Ojrzyński prowadził Zagłębie Lubin w 35 meczach. Jego bilans to 15 zwycięstw, 10 remisów i 10 porażek.









