GKS Katowice ponownie mógł liczyć na Bartosza Nowaka
GKS Katowice i Wieczysta Kraków przystąpiły do zaległego spotkania w dobrych nastrojach. Ślązacy w miniony piątek rozbili Raków Częstochowa (4:1), a Żółto-czarni nie dali szans Wiśle Płock (3:0). Gospodarze chcieli jednocześnie przedłużyć passę meczów bez porażki na własnym stadionie, trwającą od listopada ubiegłego roku. Krakowianie liczyli natomiast na przełamanie niekorzystnej serii w spotkaniach wyjazdowych.
Kibice zgromadzeni na stadionie im. Jana Furtoka nie musieli długo czekać na pierwszego gola. Już w 15. minucie wynik otworzył Ilja Szkurin. Białorusin wykorzystał podanie Bartosza Nowaka po koronkowej akcji GieKSy i zanotował ósme trafienie w tym sezonie. Kapitan katowickiej drużyny również miał powody do zadowolenia, bo była to jego ósma asysta w bieżącej kampanii.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Do końca pierwszej połowy rezultat nie uległ już zmianie. Spotkanie w Katowicach nie obfitowało jednak w wiele emocji pod bramkami. Najlepiej świadczy o tym statystyka celnych strzałów. W pierwszych 45 minutach obie drużyny oddały łącznie zaledwie dwie takie próby.
Po przerwie Wieczysta spróbowała mocniej zaatakować. Goście w 57. minucie wypracowali sobie interesującą okazję. Toby Christensen poprowadził piłkę, a następnie efektownie odegrał ją piętą do Mikkela Maigaarda. Duńczyk uderzył mocno, lecz jego próbę zablokował jeden z zawodników gospodarzy. Do odbitej piłki dopadł jeszcze Lisandro Semedo, ale bramkarz GKS-u Katowice zachował czujność i skutecznie interweniował.
Tymczasem po ponad godzinie gry na boisku pojawił się Bartosz Białek. Rosły napastnik zaliczył prawdziwe wejście smoka, bo już w 63. minucie był zaangażowany w sytuację po której padła bramka dla krakowskiej ekipy. Chociaż z powtórek telewizyjnych trudno było dostrzec, czy to był gol Duje Dujmovicia czy Polaka, to ostatecznie z trafienia mógł się cieszyć były zawodnik Darmastadt.
Ostatnie słowo w meczu należało natomiast do Nowaka. Ofensywny zawodnik GieKSy po świetnej akcji swojej drużyny i nieszablonowym odegraniu piłki przez Borję Galana sam wpisał się na listę strzelców, dokładając do asysty gola. Nowak ostatecznie kolejny raz miał ogromny udział w wywalczeniu pełnej puli przez Katowiczan. GKS utrzymał korzystny wynik do końca i jest już od 17 spotkań bez przegranej w swojej twierdzy.
GKS Katowice – Wieczysta Kraków 2:1 (1:0)
1:0 Ilja Szkurin 15′
1:1 Bartosz Białek 63′
2:1 Bartosz Nowak 74′









