Barcelona celuje w Ligę Mistrzów. Jednoznaczne słowa Flicka

Hansi Flick wziął udział w konferencji prasowej przed meczem Galatasaray - FC Barcelona. Szkoleniowiec odpowiedział m.in. na pytanie o rolę faworyta w Lidze Mistrzów. Zasugerował, że najważniejszy jest głód sukcesów, którego Blaugranie nie brakuje.

Hansi Flick
Obserwuj nas w
fot. Rene Nijhuis / Alamy Na zdjęciu: Hansi Flick

Flick przekonuje, że Barcelona jest głodna sukcesów

FC Barcelona jest niepokonana w sezonie 2026/2027. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, odnieśli dziewięć zwycięstw, strzelając w międzyczasie aż 39 bramek. Zdaniem wielu ekspertów Katalończycy to jeden z najpoważniejszych kandydatów do wygrania Ligi Mistrzów. We wtorek (13 października) rozegrają kolejne spotkanie w europejskich pucharach. Ich rywalem na wyjeździe będzie mistrz Turcji – Galatasaray.

Przed meczem tradycyjnie odbyła się konferencja prasowa, w której udział wziął Hansi Flick. Szkoleniowiec został zapytany m.in. o nastawienie w drużynie, a także rolę faworyta w Lidze Mistrzów. 61-latek wprost zasugerował, że każdego dnia widzi w drużynie głód zwycięstwa, co bardzo go cieszy.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

– To przywilej, że jesteśmy w takiej sytuacji. Bardzo ciężko pracujemy, ale moim zdaniem przed nami jeszcze długa droga do finału. Musimy podchodzić do każdego meczu z taką samą mentalnością, jaką prezentujemy od początku sezonu. I oczywiście kontrolować grę poprzez utrzymywanie się przy piłce – powiedział Hansi Flick na konferencji prasowej, cytowany przez AS.

– Wielu z tych zawodników to mistrzowie świata, a przekonaliśmy się, że wciąż są głodni kolejnych sukcesów. To trudne, ale oni nadal mają w sobie ten głód zwycięstw. Musimy ciężko pracować dla naszych kibiców i rodzin. Nie będzie łatwo, a przed nami jeszcze długa droga – dodał.

Ostatni raz, gdy Barcelona mogła świętować triumf w Lidze Mistrzów był 2015 rok. Od tego czasu najdalej zaszli do półfinału, co miało miejsce w sezonach 2018/2019 oraz 2024/2025. W poprzedniej kampanii odpadli w ćwierćfinale, przegrywając dwumecz z Atletico Madryt.

POLECAMY TAKŻE