Kim jest Niels Frederiksen – pan z banku nowym trenerem Lecha?

Niels Frederiksen ma zostać nowym trenerem Lecha Poznań, a stery w Kolejorzu obejmie po zakończeniu tego sezonu. W przeszłości zdobywał mistrzostwo Danii z Broendby, grał w Lidze Europy z Esjbergiem. Ma wykształcenie ekonomiczne, pracował w banku, a zasłynął z niecodziennego sposobu komunikacji z drużyną. Co charakteryzowało jego drużyny? Jakie szanse i obawy niesie jego zatrudnienie?

Niels Frederiksen
Obserwuj nas w
Piotr Matusewicz / Press Focus Na zdjęciu: Niels Frederiksen
  • Jak podał portal Meczyki – Niels Frederiksen ma zostać nowym trenerem Lecha Poznań.
  • “To zaskakujące, że tak długo pozostawał bez pracy. Gratulacje dla Lecha Poznań. Zatrudniliście naprawdę utalentowanego trenera” – mówi nam Allan Olsen, redaktor naczelny Tipsbladet.
  • Co ciekawe – Frederiksen ma wykształcenie ekonomiczne, a w przeszłości pracował w bank.

Niels Frederiksen – kim jest nowy trener Lecha Poznań?

Niels Frederiksen to 53-letni szkoleniowiec, który największy swój sukces święcił w 2021 roku. Wówczas prowadzone przez niego Broendby sięgnęło po mistrzostwo kraju, na które czekało aż szesnaście lat. Frederiksen był określany mianem ojca tego sukcesu. – Broendby niekoniecznie miało najlepszych piłkarzy w sezonie mistrzowskim, więc ogromne uznanie należy się Fredriksenowi za to mistrzostwo. Znalazł idealną kombinację niebezpiecznej gry z kontry, szczelnej defensywy i miał odwagę wprowadzać młodych zawodników do zespołu – mówi nam Allan Olsen, redaktor naczelny Tipsbladet.

CV Nielsa Frederiksena (Transfermarkt)

W tamtym sezonie mistrzowskim Broendby miało średnio trzeci najmłodszy skład w lidze. Drużyna Frederiksena nie była może ekipą dominującą nad rywalami – tylko Horsens oddawało wówczas mniej strzałów w swoich starciach, natomiast Broendby potrafiło oszukiwać współczynnik goli oczekiwanych (z 43,91 xG zdobyło aż 58 goli goli, co było drugim wynikiem w Superlidze). Na uwagę zasługuje też obrona Broendby – tylko Midtjylland straciło wówczas mniej bramek, współczynnik PPDA (podań, na które pozwalają rywalom przed podjęciem akcji defensywnej) wynosił 9.46.

Tabela goli oczekiwanych i goli rzeczywistych w Superlidze 2020/21 (WyScout)

Fredriksen bazował wówczas na bardzo wysokiej intensywności gry – zwłaszcza dzięki hasającym na bokach Jesperowi Lindstroemowi i Kevinowi Mensahowi. Wydaje się, że jeśli szukać klucza do odpowiedzi na pytanie “jak może potencjalnie grać Lech za kadencji Duńczyka?”, to trzeba właśnie zerkać w kierunku tamtego Broendby. A to oznaczałoby futbol oparty na wybieganych zawodnikach w bocznych strefach, którzy kreują sytuacje rosłemu napastnikowi – w sezonie 2020/21 był to Mikael Uhre, król strzelców tamtych rozgrywek.

Przede wszystkim gratulacje dla Lecha Poznań. Zatrudniliście naprawdę utalentowanego trenera, który udowodnił w Broendby, że potrafi również wygrywać mistrzostwa – mówi Olsen.

Tylko u nas

Frederiksen był długo bez pracy, ale nie narzekał na brak zainteresowania

Frederiksen od listopada 2022 roku był bezrobotny. Początkowo chciał zająć się sprawami prywatnymi, jednak w zeszłym roku był regularnie łączony z pracą w różnych klubach. Jeszcze w 2023 roku rozważać jego zatrudnienie miało szwedzkie Hacken. “Aftonbladet” donosiło, że przedstawiciele klubu spotkali się nawet z Duńczykiem. Media spekulowały też o zainteresowaniu ze strony IFK Goteborg. “Ekstrabladet” pisało z kolei o tym, że Frederiksen odrzucił ofertę Odense.

W styczniu Nielsem Frederiksenem interesował się Standard Liege (Tipsbladet)

W styczniu tego roku z kolei pisano o tym, że 53-latek znalazł się na krótkiej liście życzeń Standardu Liege. – To nie geografia wyznacza granicę, więc jestem zainteresowany pracą również poza Danią – mówił Frederiksen w “Tipsbladet”, gdy łączono go z kolei z powrotem do Lyngby: – Krąży wiele plotek, część z nich jest prawdziwa, część nie. Starałem się o angaż w pewnych klubach, ale nie mogę powiedzieć o tym, jak blisko podpisania umowy było.

Wiem, że chciał dokończyć pewne rzeczy w swoim domu i planował długą podróż po świecie. To zaskakujące, że tak długo pozostawał bez pracy, ale naprawdę myślę, że czekał na odpowiednią ofertę – mówi Olsen o tym, dlaczego Frederiksen przez ponad półtora roku pozostawał bez pracy.

Pan z banku i niecodzienna komunikacja

Ciekawym elementem przeszłości Frederiksena jest fakt, że… pracował on w banku. – To znany fakt, że ma wykształcenie ekonomiczne i pracował w banku, więc może być tak, że Lech Poznań będzie musiał być czujny podczas podpisywania kontraktu z Fredriksenem – uśmiecha się Olsen. Pół-żartem, pół-serio można też dodać, że w takim razie Duńczyk może złapać dobry kontakt z Karolem Klimczakiem. Prezes Lecha jest bowiem doktorem ekonomii.

Głośno w mediach społecznościowych zrobiło się o Frederiksonie wtedy, gdy w trakcie meczu z Midtjylland wypisał na tablicy wielkimi literami “KEEP ATTACKING”. Jak tłumaczył – wynikało to z tego, że jego piłkarze nie byli w stanie go usłyszeć na stadionie i przekazał im wskazówki w takiej nieoczywistej formie.

A jakim człowiekiem jest Frederiksen? – Był nieco introwertyczny, trochę zamknięty w komunikacji na zewnątrz. Taki był w swoich pierwszych latach kariery. Później stał się nieco nadziej otwarty, zwłaszcza w Broendby. Ostatecznie podczas ostatniego czasu swojej kadencji w tym klubie był nawet takim swoistym showmanem! – wyjaśnia redaktor naczelny Tipsbladet.

Ponoć największym atutem 53-latka ma być współpraca z młodych piłkarzami, a to przecież – jak wiemy – jest bardzo ważny aspekt w Lechu Poznań. I blisko 50 poprowadzonych spotkań duńskich kadr U20 i U21 może świadczyć o tym, że faktycznie Frederiksen jest pod tym kątem fachowcem. W reprezentacjach prowadził chociażby Andreasa Skov Olsena (29 meczów w seniorskiej kadrze Danii), Joachima Andersena (30 meczów), Mathiasa Jensena (30 meczów), Joakima Maehle (43 mecze), Andreasa Christensena (69 meczów) czy Kaspera Dolberga (45 meczów).

Niels Frederiksen – obawy i nadzieje

Wszystko wskazuje na to, że news Meczyków się potwierdzi i Lech ogłosi Frederiksena jako swojego nowego trenera. A ten będzie miał spory bałagan do posprzątania. Nastroje kibiców Kolejorza są podłe i ci wyczekują już tylko końca sezonu – najlepiej z wywalczeniem miejsca w kwalifikacjach do europejskich pucharów. A propos pucharów, bo to aspekt, na które władze Lecha bardzo zwracają uwagę przy rekrutacji trenerów – Frederiksen grał dwukrotnie w fazie grupowej Ligi Europy. Z Esjbergiem wyszedł wówczas z grupy, natomiast z Broendby po sezonie mistrzowskim nie wygrał żadnego meczu w tej fazie.

Patrząc na to, jak grało Broendby za jego kadencji, można dojść do wniosku, że poza sezonem mistrzowskim nie notował imponujących wyników. Gdzie – jak nadmieniliśmy – w tym sezonie mistrzowskim wynik był lepszy od gry. Nie ma co jednak udawać, że śledziliśmy wówczas ligę duńską z wypiekami, zatem bazujemy jedynie na opiniach i głębszych statystykach.

Bez wątpienia atutem Frederiksena będzie praca z młodzieżą. A tutaj Lech stoi przed sporym wyzwaniem: możliwe jest odejście latem Filipa Marchwińskiego, Filip Szymczak nie poczynił zauważalnego progresu, a w kolejce stoi młodzież w postaci Michała Gurgula, Jakuba Antczaka, Maksymiliana Pingota czy Antoniego Kozubala. Sprawa jest prosta – akademia Kolejorza co roku wypuszcza w świat bardzo uzdolnionych graczy, ale trzeba ich też umiejętnie wprowadzać i ich rozwijać. Bez wątpienia takie zadanie zostanie postawione przed Duńczykiem przez poznańskie władze.

POLECAMY TAKŻE

Frederiksen będzie musiał też sprawić, by Lech przestał być memem. Fani ze stolicy Wielkopolski są już straumatyzowani tymi wszystkimi Trnawami, gubieniem punktów z beniaminkami w bieżącym sezonie, by już nie odwoływać się do zamierzchłych wstydliwych porażek w rozgrywkach europejskich czy Pucharze Polski. Sęk w tym, że i “lista wstydu” Duńczyka nie jest mała. Odpadnięcie z Ruchem Chorzów z pucharów w barwach Esbjerga, dwie wstydliwe porażki w Pucharze Danii z trzecioligowymi zespołami, bilans 0-2-4 w Lidze Europy w 2021 roku…

Czeka nas ciekawe lato w Poznaniu. Kadra wymaga poważnych zmian, nowy trener dostanie oczywiście swój głos z komitecie transferowym, zatem możemy spodziewać się wietrzenia szatni przy Bułgarskiej. Pytanie – czy Frederiksenowi będzie bliżej do wyników Johna van den Broma z poprzedniego sezonu? Czy może jednak do przegranego na każdym froncie Nenada Bjelicy?

Komentarze