„Na takie mecze czekaliśmy”. Jop powiedział o znakach zapytania w składzie

"Myślę, że czekaliśmy cztery lata na to, żeby w takich meczach brać udział, gdzie jest pełny stadion, gdzie kibice reagują żywiołowo" - przyznał Mariusz Jop przed hitowym meczem z Górnikiem Zabrze.

Mariusz Jop
Obserwuj nas w
fot. Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Mariusz Jop

Będą zmiany na mecz z Górnikiem?!

Wisła Kraków bardzo dobrze rozpoczęła nowy sezon PKO Ekstraklasy. Po trzech meczach zespół beniaminka ligi na koncie ma sześć punktów, co jest rzecz jasna najlepszym wynikiem spośród wszystkich nowych zespołów w lidze. Aktualnie taka zdobycz przekłada się na 5. miejsce w stawce, a to pozwala marzyć o wskoczeniu na podium po meczu z Górnikiem Zabrze.

Nie będzie to jednak łatwe zadanie, gdyż Trójkolorowi to dotąd najmocniejszy rywal Białej Gwiazdy. Ta jednak jest spokojna i ustami Mariusza Jopa przekazuje, że właśnie na takie mecze po awansie czakano najbardziej.

POLECAMY TAKŻE

Myślę, że czekaliśmy cztery lata na to, żeby w takich meczach brać udział, gdzie jest pełny stadion, gdzie kibice reagują żywiołowo. Mieliśmy to u siebie na boisku, teraz będziemy mieli na wyjazdach. Myślę, że to jest piękne, na to czekaliśmy – przyznał Mariusz Jop na konferencji prasowej przed meczem z Górnikiem Zabrze, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Myślę, że jak są znaki zapytania, to świadczy dobrze o całym zespole, bo to oznacza, że jest dobra rywalizacja i znaki zapytania są zawsze. Oczywiście plan na ten mecz już mamy, pierwszą jednostkę już mamy. Wierzę w to, że to jest optymalne rozwiązanie i wybór z korzyścią dla całego zespołu – dodał w kontekście znaków zapytania w składzie na mecz.

Zobacz także: Borek nie ma wątpliwości. „Za chwilę będzie kosztować 15, 20 milionów”