Wieczysta dokonała tego po raz pierwszy. Moskal od razu ostudził emocje

Wieczysta Kraków wygrała z Piastem Gliwice (4:3) i zdobyła historyczne trzy punkty w PKO BP Ekstraklasie. Tymczasem trener Kazimierz Moskal po meczu wskazał też problem.

Kazimierz Moskal
Obserwuj nas w
fot. SOPA Images Limited / Alamy Na zdjęciu: Kazimierz Moskal

Kazimierz Moskal zachwycony, ale i wściekły. Końcówka meczu z Piastem dała mu do myślenia

Wieczysta Kraków długo wyglądała w Gliwicach jak drużyna, która ma pełną kontrolę nad wydarzeniami. Prowadzenie 4:0 dawało komfort, ale ostatnie dziesięć minut zamieniło spokojne popołudnie w prawdziwy thriller. Piast zdobył trzy bramki i do końca walczył o remis. Kazimierz Moskal nie zamierzał jednak pozwolić, aby wygrana przykryła to, co wydarzyło się w końcówce.

– Myślę, że do 80 minuty graliśmy bardzo dobry mecz. Później wkradło się chyba rozluźnienie i pozwoliliśmy rywalowi wrócić do gry. Nie wiadomo, jak ten mecz by się zakończył, gdyby trwał jeszcze dłużej – przyznał szkoleniowiec beniaminka w trakcie pomeczowej konferencji prasowej.

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Moskal jasno zaznaczył, że taki scenariusz jest dla niego nie do zaakceptowania. – Mając 4:0, nie można doprowadzić do sytuacji, że do końca drżymy o to, jak skończy się ten mecz. To są sytuacje, których jako trener nie mogę zaakceptować. Nad tym będziemy musieli pracować – powiedział szkoleniowiec Żółto-czarnych.

Triumf był dla Wieczystej szczególnie ważny po dwóch wcześniejszych porażkach. Zespół wykorzystał także dodatkowy czas na przygotowanie się do rywala, gdy nie doszło do spotkania z GKS-em Katowice.

– W takiej sytuacji, w jakiej byliśmy, że pierwsze dwa mecze to porażki, później nie graliśmy trzeciej kolejki, na pewno presja była duża na nas. Zawodnicy pokazali jednak, że mają sporo jakości – podkreślił trener.

Moskal nie ukrywał również, że zwycięstwo może mieć ogromne znaczenie przed piątkowymi derbami Krakowa. – Gramy derby, na pewno nastawienie będzie zupełnie inne niż po tych dwóch przegranych meczach. Zupełnie inaczej też się pracuje w sytuacji, kiedy wygrywa się mecz. Ta atmosfera jest dużo lepsza – zakończył szkoleniowiec Krakowian.

Piątkowa potyczka na arenie przy ulicy Kałuży zacznie się o godzinie 20:30. Spotkanie odbędzie się w ramach piątej kolejki PKO BP Ekstraklasy.

Tylko u nas