Widzew Łódź popsuł rynek wg. Masłowskiego
Widzew Łódź latem tamtego roku i zimą tego roku wydał na transfery grubo ponad 20 milionów euro. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna, ponieważ większość zawodników nie sprawdziła się w Ekstraklasie i dziś nie ma ich już w klubie. Za porządki w kadrze pierwszego zespołu wziął się Łukasz Masłowski, który w sierpniu przejął funkcję dyrektora pionu sportowego.
Na antenie Radia Widzew nowy dyrektor pionu sportowego wprost stwierdził, że poprzednie działania klubu popsuły rynek transferowy. Przyznał, że osobiście jest ostatnią osobą, która próbowałaby zrobić wrażenie kwotami transferowymi. Uważa, że Widzew nie musi wydawać ogromnych kwot.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Uważam, że Widzew zepsuł rynek. Jestem ostatni do tego, żeby robić wrażenie kwotami transferowymi, bo to nie o to w tym chodzi. Na końcu to boisko decyduje, czy jesteś wartością dodaną dla tego klubu i dla tej drużyny, a nie to, ile kosztowałeś. To nie jest tak, że ja nie chcę wydawać pieniędzy, albo mam narzucone od właściciela, że mam oszczędzać. Tak nie jest. Po prostu uważam, że Widzew absolutnie nie ma dzisiaj takiej potrzeby – powiedział Łukasz Masłowski w Radiu Widzew.
Masłowski ujawnił także, że Widzew dużo zaoszczędził, rozstając się z zawodnikami typu Osman Bukari, Stelios Andreou i Andi Zeqiri. Co prawda, w przyszłym raporcie finansowym wciąż będą w czołówce wydawanych kwot, ponieważ tak są skonstruowane kontrakty z przeszłości.
– W tym raporcie tego nie widać, bo obejmuje on poprzedni sezon, ale nastąpi duża oszczędność na Osmanie Bukarim, Steliosie Andreou czy Andim Zeqirim. To byli piłkarze, którzy nie mieli zbyt dużych szans na grę, nie mieli zbyt wysokich notowań u trenera. Było więc jak najbardziej racjonalne, żeby spróbować ich zagospodarować gdzie indziej i zaoszczędzić dzięki temu te środki. My generalnie będziemy – nawet w przyszłym raporcie – w czołówce wydawanych kwot. Po prostu ta kadra i te kontrakty są tak dzisiaj skonstruowane – dodał, cytowany przez widzewtomy.net.








