Gol z 40 metrów! Ajdin Hasić zachwycił kibiców Cracovii
Cracovia według wielu ekspertów od PKO BP Ekstraklasy może być w sezonie 2026/2027 jednym z kilku kandydatów do gry o utrzymanie w elicie. Tymczasem w niedzielne popołudnie zespół Bartosza Grzelaka w próbie generalnej przed startem nowej kampanii mierzył się z Sevillą. Krakowianie liczyli na trzecie zwycięstwo w trakcie okresu przygotowawczego. Z kolei ekipa z La Liga rozgrywała dopiero drugie tego typu starcie. W każdym razie i tak podchodziła do potyczki w roli faworyta.
Trener drużyny z Krakowa już przed starciem zapowiadał, że jego drużyna nie będzie chciała wszystkiego odkrywać przed startem sezonu. Niemniej jasne miało być to, że Cracovia ma się lepiej czuć przy piłce. To miała być jedna z kluczowych zmian względem poprzedniej kampanii. Interesujące jest to, że nowi gracze Pasów, czyli Kacper Śmiglewski i Filip Marchwiński zaczęli zawody na ławce rezerwowych.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Hiszpańska ekipa zagrała natomiast w swoim najmocniejszym na dzisiaj składzie, nie licząc Djibrila Sowa i Rubena Vargasa, którzy ze względu na występy na mundialu w reprezentacji Szwajcarii, otrzymali nieco więcej wolnego. Tym samym polscy fani mieli szansę na żywo zobaczyć między innymi takich zawodników jak: Lucien Agoume, Arouna Sangante czy Jose Angel Carmona.
Na pierwszego gola w meczu trzeba było trochę czekać, ale było warto. Na listę strzelców wpisał się Ajdin Hasić, który po krótko rozegranym rzucie wolnym wyróżnił się uderzeniem z mniej więcej 40 metrów. Golkiper rywali nie miał żadnych szans na udaną interwencję. W przerwie przed kamerą CANAL+ Sport zawodnik też nie ukrywał radości z powodu zdobycia bramki. – Kocham wszystko, co jest związane z tym miastem i z tym klubem. Jak to zrobiłem? Po prostu zdecydowałem się na strzał – mówił lapidarnie uśmiechnięty Hasić.
W ostatnich fragmentach pierwszej części gry jednak goście ruszyli do odrabiania strat, ale zabrakło im szczęścia. Najpierw po próbie Arouny Sangante z 36 minuty piłka trafiła w poprzeczkę. Z kolei po uderzeniu Miguela Sieryy bramkarz Krakowian miał farta, bo futbolówka trafiła w słupek. Finalnie na przerwę gospodarze udali się ze skromnym prowadzeniem.
Deszcz zmienił wszystko. Gospodarze dowieźli wynik i pokonali Sevillę
Po zmianie stron widowisko nie już było tak owocne w sytuacje strzeleckie. Na usprawiedliwienie obu drużyn, trzeba jednak podkreślić, że nie pomagały warunki atmosferyczne. Nad stadionem Cracovii miały miejsce bardzo intensywne opady deszczu. Tak naprawdę po 20 minutach boisko zmieniło się o 180 stopni i gracze obu ekip musieli skupić się na grze górnymi piłkami. Działania po ziemi mijały się z celem, bo piłka płatała psikusa zawodnikom obu drużyn. Tym jednocześnie momentami puszczały nerwy.
Ostatecznie do końca spotkania wynik już się nie zmienił. Ekipa z Krakowa odniosła zatem trzecie zwycięstwo w trakcie okresu przygotowawczego, co może napawać optymizmem przed starciem z Kolejorzem, który odbędzie się w ramach pierwszej kolejki PKO BP Ekstrakasy. Sevilla z kolei doznała pierwszej premierowej porażki, co może dać do myślenia trenerowi Luisowi Garcii.
Cracovia – Sevilla FC 1:0 (1:0)
1:0 Ajdin Hasić 30′









