Vuković zapowiedział transfery. Te pozycje wzmocni Widzew

Widzew Łódź nie zamknął jeszcze kadry na sezon 2026/2027. Po sparingu z Puszczą Niepołomice transfery zapowiedział Aleksandar Vuković. Cytowany przez serwis widzewtomy.net ujawnił, że klub szuka piłkarzy na trzy pozycje.

Aleksandar Vuković
Obserwuj nas w
ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Aleksandar Vuković

Widzew Łódź planuje jeszcze trzy transfery latem

Widzew Łódź zakończył przygotowania do startu nowego sezonu w PKO BP Ekstraklasie. W ostatnim sparingu podopieczni Aleksandara Vukovicia rywalizowali z Puszczą Niepołomice. Czerwona Armia podtrzymała serię bez porażek w meczach kontrolnych, wygrywając (2:0). Wcześniej wygrywali z Marchfeld (4:3), Besiktasem (2:0) i Stalą Rzeszów (4:0). Remisem skończyło się starcie z Dunajską Stredą (0:0).

Po ostatnim sparingu Aleksandar Vuković zabrał głos na temat transferów. Szkoleniowiec przyznał, że cieszy się z tego, że ma trzon zespołu i do niego dobierać nowych zawodników. Jednocześnie ujawnił, że Widzew potrzebuje jeszcze trzech piłkarzy. Pozycje, jakie klub z Łodzi chce wzmocnić to: środkowy pomocnik, skrzydłowy oraz napastnik.

Transfery to temat szeroko przez nas omawiany. Wszyscy jesteśmy zgodni co do potrzeb tego zespołu. Jak widać, nie robimy niczego w pośpiechu. Mamy dwóch nowych zawodników. Oprócz Kozlovskyego nie odszedł nikt z podstawowych zawodników. Dla mnie najważniejsze jest to, że mamy trzon zespołu. Pozwala nam to pracować z większym spokojem i odpowiednio, bez pośpiechu dobierać do tego trzonu nowych zawodników – zaczął Aleksandar Vuković, cytowany przez serwis widzewtomy.net.

Jestem pewien, że do klubu przyjdzie jeszcze kilku nowych piłkarzy. Wydawało mi się, że w obronie ich nie potrzebujemy, ale uraz Carlosa może zmienić ten pogląd. Na ten moment potrzebujemy środkowego pomocnika, skrzydłowego i ewentualnie  jeszcze jednego napastnika. To są pozycje, które chcemy wzmocnić – ujawnił trener Widzewa Łódź.

Na ten moment Widzew sfinalizował dwa transfery. Do zespołu dołączył Karol Świderski oraz Mario Garcia.

POLECAMY TAKŻE