Arka podglądała przygotowania Lechii?
Wczorajsze derby Trójmiasta pomiędzy Arką Gdynia a Lechią Gdańsk przyniosły kibicom w PKO Ekstraklasie sporo emocji. Na tyle dużo, że nawet po ostatnim gwizdku sędziego Pawła Raczkowskiego dyskutuje się o jego przebiegu. Przede wszystkim dotyczy to kontrowersji z samej końcówki spotkania, gdy w polu karnym Gdańszczan faulowany mógł być napastnik gospodarzy. Arbiter zdecydował się puścić grę, ale zespół Arki ma nadal wielkie pretensje, nawet po zakończeniu starcia.
Nie ma się co jednak dziwić, bowiem podopieczni Dawida Szwargi walczą o ligowy byt i każdy punkt – szczególnie trzy punkty – są dla nich na wagę złota. W walce o utrzymanie zapewne wszystkie chwyty są dozwolone, więc dziwić także nie może, że ktoś podglądał czwartkowy trening Lechii Gdańsk. Według informacji przekazanych przez Karolinę Jaskulską z „Lechia.net”, nad obiektami treningowymi zespołu latać miał dron. I choć nie udało się złapać ani zidentyfikować obserwatora, to z całą pewnością można domniemywać, że nie był to przypadkowy „gość”.
To oczywiście znana już w naszej lidze praktyka, która skupia się na podglądaniu poczynań i przygotowań rywala. Wcześniej chociażby przygotowania Motoru Lublin były szpiegowane przez… sztab Arki Gdynia. Zapewne można spodziewać się, że w kolejnych tygodniach jeszcze usłyszymy o podobnych zdarzeniach.
Zobacz także: Milik wróci do PKO Ekstraklasy?! Działacz mówi „chciałbym”









