REKLAMA
REKLAMA

Hit dla Liverpoolu! Arsenal pokonany

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  28.09.2020 22:59
Hit dla Liverpoolu! Arsenal pokonany

Sadio Mane  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Kolejny hit angielskiej Premier League za nami. Po raz kolejny po trzy punkty sięgnął broniący mistrzowskiego tytułu Liverpool. Tym razem podopieczni Juergena Kloppa pokonali na Anfield Road 3:1 (2:1) Arsenal.

W pierwszym kwadransie spotkania lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, którzy częściej utrzymywali się przy piłce. Z minuty na minutę podopieczni Juergena Kloppa coraz odważniej atakowali i w 16. minucie powinni objąć prowadzenie. Świetną okazję do zdobycia bramki miał Sadio Mane, który otrzymał bardzo dobre podanie z prawej strony boiska, ale uderzył prosto w dobrze ustawionego Bernda Leno. Kilka minut później bliski wpisania się na listę strzelców był Trent Alexander-Arnold, ale Kanonierów uratowała poprzeczka. Bramkarza Arsenalu bezskutecznie próbował również zaskoczyć Georginio Wijnaldum.

Błąd i natychmiastowa odpowiedź Liverpoolu


Gdy wydawało się, że objęcie prowadzenia przez mistrzów Anglii jest kwestią czasu, w 25. minucie piłka niespodziewanie wylądowała w bramce Liverpoolu. Podopieczni Mikela Artety wyprowadzili kontratak, po którym piłkę na środek pola karnego zagrał Ainsley Maitland-Niles. Fatalny błąd popełnił Andy Robertson i futbolówka trafiła do ustawionego przed bramką Alexandre'a Lacazette'a. Francuz nie zmarnował sytuacji i pokonał Alissona.

Odpowiedź The Reds była jednak natychmiastowa. W 28. minucie do wyrównania doprowadził Mane, który z kilku metrów dobił obroniony przez bramkarza Arsenalu strzał Mohameda Salaha. Gospodarze poszli za ciosem i sześć minut później zdobyli drugiego gola. Za błąd przy bramce dla Arsenalu zrehabilitował się Robertson, który wykorzystał zagranie Alexandra-Arnolda z prawej strony boiska. Przed przerwą wynik nie uległ zmianie. Liverpool do szatni schodził przy zasłużonym prowadzeniu.

Zmarnowane szanse Arsenalu


W drugiej połowie Kanonierzy mieli dwie doskonałe okazje do wyrównania. W obu sytuacjach nie popisał się jednak Lacazette, który przegrywał pojedynki sam na sam z brazylijskim bramkarzem Liverpoolu.

W kolejnych minutach The Reds kontrolowali wydarzenia na boisku, a w samej końcówce ustalili wynik spotkania na 3:1. Na listę strzelców wpisał się sprowadzony z Wolverhamptonu Diogo Jota, który pokonał Leno precyzyjnym strzałem z kilkunastu metrów.




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 39 komentarzy

che2002 | 28.09.2020 23:07

Zasłużone zwycięstwo i pelna dominacja.
Ale ten pepe jest słaby... taki kepa z chelsea

Eternal | 28.09.2020 23:12

Na tę chwilę Liverpool wygląda na najbardziej kompletną drużynę na świecie- świetna pierwsza 11 i rewelacyjni rezerwowi. Oczywiście można chwalić Mane czy Salaha, ale dla mnie kluczowy jest Fabinho- Willian atakuje prawą stroną skasowany, Auba lewą to samo. Brazylijczyk był wszędzie, TOP 3 defensywnych pomocników świata, a może też zagrać na środku obrony i schować do kieszeni Wernera.

CiasnyWiesiek | 28.09.2020 23:15

Tak jak pisałem przed meczem tak było. Murarka od pierwszej minuty Arsenalu :)
Arteta chyba myślał że będzie się na farcie woził w nieskończoność.
Szkoda tego kiksa Robertsona ale w sumie odrobił to bramką. Mecz w pełni zdominowany i pewne zwycięstwo Live.

Lotnik | 28.09.2020 23:16

Pięknie się Diogo wprowadził do drużyny, nie przeszkodził mu nawet Salah.

Jestem pod ogromnym wrażeniem przygotowania fizycznego, Liverpool ma siłę, ma płuca i te kocie ruchy. Dominujemy pod tym względem nad rywalami.

To co uwielbiam w tej drużynie to pasja i walka. Robbo zawalił, Robbo naprawił. Gryziemy tą trawę i jakby było trzeba to by Andrew zrobił wślizg pod gąsienice czołgu. Klasa!

aborur | 28.09.2020 23:16

Ślicznie fajnie łatwo i przyjemnie ;) super meczyk i DiogoJ pierwsza  bramka Brawa ;))

lukashi22 | 28.09.2020 23:17

Szkoda sytuacja Lacazette, bo może inaczej to by się potoczyło, ale ogólnie Liv zasłużone 3pkt. Var też nie zabłysnął, w sumie wynik i tak był korzystny, ale mogłaby wkraść się nerwowka, bo ręką była ewidentna.

The__Normal__On | 28.09.2020 23:20

@Eternal - Fabs w Monaco grał też często na prawej obronie - więc w razie kontuzji TAA, Williamsa i Gomeza może z powodzeniem zagrać i tam ;) WG mnie oprócz Mane najlepszy transfer Kloppa.

Aż mi się brechtać chce, kiedy przeczytałem na naszym ****idołku, że Fabinho został kupiony, żeby utrzeć nosa Man United...

Aż pozwolę sobie zacytować:

tsubasa5 wrote:
Tak bo tak to wygląda. Panie (...). Na dzień przed ogłoszeniem naszego pierwszego transferu wszystkie poważne źródła donosily o tym ze Fabinho zagra w United. Weszliśmy do negocjacji w samej końcówce zgarniajac im zawodnika sprzed nosa. Dlatego pewnie ta kwota to te 50 mln. Cholernie dużo jak za dma. Nie było wielkiego przywitania, nie było uścisków. Nigdzie nie było informacji ze się nim interesujemy. Walczyliśmy o Jorginho i Na pewno On był nr 1 Kloppa. Zapaliła się czerwona lampka gdy doszło do zarządu ze to okienko wcale Nie będzie takie idealne jak na samym początku myśleli.

PawelLFC | 28.09.2020 23:31

Po prostu jesteśmy dużo lepszym klubem.Obecnie chyba największym i najlepszym na świecie.A najlepsze jest to ,że by zbudować takiego potwora nie trzeba było wydawać miliardów jak $ity czy MU.

hpsx89 | 28.09.2020 23:32

Alisson MOTM.Arteta chyba żałuje ze Ceballosa nie wystawił w pierwszym bo może by było lepiej.może...Auba i Werner robią wszystko żebym użył dzikiej karty :p

slime | 28.09.2020 23:35

Kolejna druzyna z Londynu ustawiona do szeregu. Gracze Arsenalu nie maja podjazdu nie ten poziom. Z reszta oni maja problem z poprawna wrzutka z autu..

Simi1993 | 28.09.2020 23:42

PawelLFC
"PawelLFC | 28.09.2020 23:31
Po prostu jesteśmy dużo lepszym klubem.Obecnie chyba największym i najlepszym na świecie"

W Anglii najlepszym , W Europie już nie , a na świecie póki co tak , ale to do grudnia kiedy odbędą się KMS :)

Co do meczu to zasłużone zwycięstwo The Reds , mimo że Lacazette zmarnowal kilka setek ,Dobre wejście D.Joty , ale ja już nie wiem o co chodzi z tymi rękami , niby przepis jest taki , że każda ręka przypadkowa,nastrzelona itp jest przewinieniem jeśli pomaga w strzeleniu gola , natomiast tutaj przy bramce na 3:1 tą przypadkowa ręka puszczona , oczywiście to nie miało wpływu na wynik , ale jak to z tymi rękami wreszcie jest .

kakarotto2019 | 28.09.2020 23:44

Dobry mecz Liverpool, jednak Klopp ma świetny pomysł na prowadzenie drużyn, choć wydawało się że to Guardiole i Mou będą wielcy w latach 2005-2015, jednak czy to Mou w CFC czy MU, a teraz Tottenham nie dał rady po RM nic większego osiągnąć, to samo Guardiole w BM czy MC, a Klopp już się bił z nimi dwoma i jednak pomysł na grę ma świetny. Brawo Liverpool. Cień szansy na obronę tytułu, to dopiero 3 kolejka, każdy pamięta ostatni wywalczony po 30 latach.

aborur | 28.09.2020 23:55

Simi oglądnij powtórki komentator powiedział ze ręka była, a tak naprawdę piłka jej nie dotknęła  

Konradosmen | 29.09.2020 00:02

i kolejne zwycięstwo Liverpoolu , tego się spodziewałem./
ciekawy był mecz fajnie się oglądało, na canal plus komentatorzy mowili ze  w srode kolejny mecz na Anfield obu zespołów w ramach  meczu o puchar ligi, a teraz patrze ze mecz bedzie w  czwartek,, się skompromitowali na wizji./

mika_el | 29.09.2020 01:03

Gdyby Lacazette strzelił swoje dwie stuprocentówki to takich zachwytów by tutaj nad Live z pewnością nie było. Bo defensywa Liverpoolu grała bardzo słabo. Najpierw Robertson asystuje do Lacazetta a później dwa razy zostawiają Laca samego z bramkarzem. Nie wiem czy jest się czym zachwycać. Mistrzowi tak grać w obronie nie przystoi.

Fergitajm | 29.09.2020 07:08

Całość pod dyktando Live. Spodziewałem się czegoś więcej po Arsenalu niż przypadkowej bramki. Sytuacja z ręka gdyby się przydarzyła United to by było 40 komentow o VAR i drukach.

Rob66 | 29.09.2020 07:26

Faktycznie popełnilismy kilka błędów w defensywie.
Ale tylko jeden nas kosztował bramkę i strach. Ale od czego mamy zgrany team. Brawo Diogo Jota.

Simi1993 | 29.09.2020 08:08

Aborur
Obejrzałem :) i tak minimalnie mu pilka bicepsa tylko dotknęła , ja bym osobiście bym również tego nie kwalifikowal jako ręka , więc przyznaję rację ;)

Simi1993 | 29.09.2020 08:12

Widzę że został poruszony temat 100 % okazji Lacazetta , i tutaj mamy właśnie tą różnicę między Alissonem a Kepa czy Caballero , A więc on od czasu do czasu coś takiego wybroni , czyli setkę przeciwnika , bo to klasowy bramkarz ;)

SteveG | 29.09.2020 08:59

@mika_el
Gdyby gdyby to by rosły grzyby. Przy pierwszej sytuacji Lacazetta był spalony, więc miał tylko jedną setkę, której nie wykorzystał. Nie wiem jak wy te mecze oglądacie. Liverpool też zmarnował masę sytuacji i równie dobrze mogło skończyć się 5-2 czy 6-2, więc pisanie, że jakby Lacazette wykorzystał jedną jedyną sytuację, którą Kanonierzy stworzyli przez 90 minut jest zwyczajnie niepoważne...

Mr_Devil | 29.09.2020 09:51

"Sytuacja z ręka gdyby się przydarzyła United to by było 40 komentow o VAR i drukach. "

a drugie 40, gdyby któryś z naszych zachował się tak, jak Mane na początku meczu, czyli nieprzypadkowo dał w pysk swojemu przeciwnikowi: bit.ly/3mXH0Sp

Na szczęście dla Live, sędzia spotkania lubi ostrzejszą grę i bardzo rzadko daje czerwone kartki.

3 - 1 wszedł mój przedmeczowy typ.

Karbaron1 | 29.09.2020 10:29

Arsenal byl żałosny, do tej pory nie wiem o co im chodziło. Artreta myślał chyba że jakieś szachy rozgrywa. Ca za dzban. A wystarczy przecież wrzucić piłkę w pole karne Liverpoolu a tam już sobie sami strzelają. Leeds miało 3 akcje i 3 bramki, Chelsea 1 akcja i karny, Arsenal 1 wrzutka w pole karne i bramka. Wiadomo co ci panowie potrafią w obronie wiec  wystarczy futbolówkę przetransportować, ewentualnie wrzucić w pole karne. Nie wiem o co im chodziło, byli żałośni, przy nich Liverpool wyglądał na jakiś dream team, a prawda jest taka że wczoraj Arsenal prawdopodobnie dostałby w ryj od każdego w tej lidze. Beka

Pepe12LFC | 29.09.2020 11:16

Mr_Devil na tym co wysłałeś widać że trafia go na początku w klatkę piersiową, obojczyk a później ręka prześlizguje się czy jak to nazwać i dostaje w szyje i twarz dla mnie żółta. Gdyby trafił odrazu w twarz to czerwona

Mason_Mount | 29.09.2020 11:17

Dawno nie widziałem tak udanej i zgranej ekipy rekonstrukcji obrony Częstochowy. Maszyna Live ruszyła, ciekaw jestem czy się nie wypalą. Arteta potrzebuje transferów, z dobrej strony się pokazał. Zarząd powinien mu rzucić coś grosza..

CiasnyWiesiek | 29.09.2020 16:50

Kabanos - no tak, ten wydrukowany i zmarnowany karny przez Chelsea to wszystko na co było ich stać w tamtym meczu :)
Twoja myśl szkoleniowa jest niesamowita. Tak wielu speców nie może pokonać Kloppa i jego Liverpool a Ty mówisz że wystarczy wrzucić piłkę na aferę XD Przecież Ty chłopie się kompromitujesz takimi wypowiedziami i pokazujesz tylko że masz marne pojęcie o piłce.

piresfan | 29.09.2020 18:00

Widzę to tak, że od 2013, kiedy Suarez był gotów przejść do Arsenalu, Liv zaczął się piąć na szczyt, a AFC zjeżdżać. W większości nieudane transfery, uwiąd Wengi, a potem katastrofa Emery'ego. Arteta robi co może, ale bez wsparcia właściciela w kwestii transferów, podciągnie drużynę max. do 4. miejsca. Pamiętam jeszcze jak Arsenal robił z Liv co chciał. Teraz jest odwrotnie i pewnie szybko to się nie zmieni.

Lotnik | 29.09.2020 18:10

piresfan

Dlatego trzeba się cieszyć tym co jest. Liverpool też kiedyś spadnie z tego krzesła, forma spadnie i nie będzie tak wesoło.

Ja do tej pory nie mogę odżałować Highbury. Co to był za stadion, atmosfera, mecze. Tego już niestety nie będzie, a atmosfery nie da się wybudować z cementu i stali.

Karbaron1 | 29.09.2020 18:54

Czesiu mordeczko tak się cieszę że jesteś. Dawno już nie miałem przyjemność powymieniać się poglądami z Tobą ryjku. A wiadomo nie od dziś że jesteś autorytetem w tej dziedzinie. To tak doprecyzowujac nie chodzi o to żeby wrzucać piłki na aferę, chociaż przy tej obronie to też działa, tylko chodzi o to ze każde wejście w ich pole karne powoduje popłoch w obronie i zawsze kończy się bramka. 5 wejsc, 4 bramki i karny, czasem jeszcze Alison uratuję im dupe. No i gdyby nie Fabinio to dopiero by ich rozrywali, pruli by ich jak gacie Twojej starej. Wiec konkludując ryjku, chodzi o to że wystarczy sie znaleźć w ich polu karnym, i wtedy zawszę pada bramka. Ale o tym przecież wiesz. Przeciez to są fakty.

redsik | 29.09.2020 18:57

Alisson obronił 2 razy sam na sam Lacazette'a ale czy ktoś zauważył w jaki sposób to zrobił? brazylijczyk ma w sobie wielki spokój, nie kładzie się przed oddaniem strzału tylko wyczekuje do ostatniej chwili na nogach i obie te sytuacje tak właśnie wyglądały, niesamowity ten nasz bramkarz. Ogółem to wspaniale zaczęliśmy ten sezon mimo trudnego terminarza, teraz Arsenal w Carabao a potem AV wyjazd no a Aston Villa zaczęła świetnie sezon, później rozpędzony Everton na Goodison Park a więc bardzo fajne spotkania się szykują. YNWA !

Karbaron1 | 29.09.2020 19:22

I jeszcze Czesio mordeczko kilka zdań o drukowaniu, bo wspomniales coś o wydrukowanym karnym dla Chelsea. Gdyby naczelny drukarz ligi Pan Oliver nie wyjął karnego z kapelusza z Leeds to niestety tylko jeden punkcik, z Chelsea wiadomo kabaret, na głównego nurka ligi Mane zwanego polawiaczem pereł wystarczy dmuchnąć i chlop pada, w dziesiątkę jest po meczu. No i mecz z Arsenalem wiadomo czerwona kartka i Mane powinien pójść do wora, a trzecią bramkę to lepiej przemilczmy

CiasnyWiesiek | 29.09.2020 21:39

No i potwierdziłeś tylko to co pisałem :) zero pojęcia o piłce tylko farmazon. Mam tylko nadzieję że trenerzy w całej Europie nie zobaczą Twojego wpisu bo wtedy będą ich ogrywać co mecz dzięki twoim instrukcja XD hahahahaha

Karbaron1 | 29.09.2020 22:24

Czesiu mordeczko, Ty oczy byś mi wydrapał, a ja się tak poswiecam. Wykładam  Ci najprościej jak się tylko da, bo wiem ze prosty i poczciwy chlopina z Ciebie. Przeciez nie lubisz jak jest za bardzo skomplikowane bo się wtedy denerwujesz i nie zawsze odpisujesz. Wiec raz jeszcze fakty Czesio. 5 wejsc w pole karne, 4 bramki, 1 karny. I jeszcze pozwole sobie na taką małą dygresje apropos Van Dijka, chlop miał niesamowite pół sezonu, ale najlepsze jest to że cały czas myśli że jest kotem nie do przejścia. Kiedys też była taka zebra co myślała że jest koniem

Kiniuking | 29.09.2020 23:36

Szanowny Kolego Karbaron, VVD w całym sezonie 18/19 w oficjalnych spotkaniach przegrał jeden pojedynek (został minięty przez przeciwnika) w 50 meczach. Po sezonie zdobył statuetki: UEFA BEST PLAYER IN EUROPE, Najlepszy Zawodnik PL, "Obrońca Roku" i przegrał o włos z Messim "Złotego Buta". VVD był, jest i jeszcze jakiś czas będzie Kocurek przez wielkie K. Pozdrawiam ;)

CiasnyWiesiek | 30.09.2020 08:40

Kabanosie - szanowny kłamco i manipulatorze :)  chcesz powiedzieć że każde wejście w pole karne Liverpoolu to gol lub karny ? Hahahahahaha chłopie oglądnij  chociaż mecz jakiś i później się wypowiadaj bo kompromitujesz się tylko.

CiasnyWiesiek | 30.09.2020 08:51

Nawet nie musisz oglądać meczu. Wystarczy ze zobaczysz skrót meczu np z Arsenalem i tam zobaczysz że zawodnicy Kanonierow byli aż trzy razy w polu karnym The Reds a strzelili tylko jednego gola. I gdzie te Twoje "fakty" pseudoznawco ?

Karbaron1 | 30.09.2020 11:14

Czesio mordeczko, wypij mocną kawkę, wyjdź z pieskiem na spacer, dotlen się, wróć przeczytaj raz jeszcze i przekmin sobie, przecież pisałem wyraźnie  ze czasem jeszcza Alison uratuje im dupe, ale to przecież jeszcze gorzej o nich świadczy. Oczywiście caly czas mówimy o 3 ostatnich meczach mordo jak byś dalej nie kumał. I uwierz mi prościej juz sie nie da tego wyłożyć, wiec postaraj się. Czytanie ze zrozumieniem  trzeba ćwiczyć, a potem już będzie tylko łatwiej

CiasnyWiesiek | 30.09.2020 14:25

W sumie to sam jestem sobie winien że wdalem się w dyskusję z takim ćwierćinteligentem. Najpierw piszesz że Każde wejście w pole karne to gol a później że jednak nie bo Allison obroni. Chlopie jestes jakis ograniczony umysłowo dlatego kończę już ta dyskusję bo to nie ma sensu.

Karbaron1 | 30.09.2020 15:27

Czesio ryju, i widzisz znowu nerwy Tobą szargają. Nie pisz mordeczko w emocjach, szkoda zdrowia. Nie napisałem czegoś najpierw, i czegoś później. Napisałem to w jednym komentarzu



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy