REKLAMA
REKLAMA

Pierwszy skalp PSG

dodał: Szymon Biegas  |  źródło: Francja.Goal.pl  |  01.08.2015 22:56
Piłkarze Paris Saint-Germain nie zamierzają dzielić się trofeami na krajowym podwórku. Po raz kolejny potwierdzili swoją dominację we Francji, zdobywając Trophee des Champions. W pojedynku o Superpuchar rozegranym w Montrealu bez problemów pokonali Olympique Lyon 2:0. Les Gones od 65. minuty musieli radzić sobie bez jednego zawodnika. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał bowiem Maxime Gonalons. Les Parisiens sięgnęli po Superpuchar po raz piąty w swojej historii.

Już w pierwszej połowie paryżanie pokazali, że są bezapelacyjnie najsilniejszą drużyną we Francji. Tuż po pierwszym gwizdku przejęli inicjatywę, nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. O ich dominacji świadczy choćby statystyka podań. Podopieczni Laurenta Blanca wymienili bowiem trzy razy więcej podań niż ich rywale (436 do 145)!

Swoją przewagę już w jedenastej minucie udokumentowali golem. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego jeden z defensorów Olympique zbił piłkę na prawą stronę. Tam dopadł do niej jednak David Luiz, wstrzelił ją na piąty metr, gdzie czekał już Serge Aurier. Iworyjczyk dopełnił formalności, kierując futbolówkę do siatki głową.

Sześć minut później było już 2:0.  Po uderzeniu Zlatana Ibrahimovicia bramkarz sparował piłkę przed siebie, ale trafiła ona wprost pod nogi Edinsona Cavaniego, który strzałem pod poprzeczkę wpisał się na listę strzelców. Do przerwy Les Parisiens mogli zdobyć jeszcze dwie bramki, ale strzały Adriena Rabiota i Blaise Matuidiego okazywały się niecelne.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Dominacja paryżan miała bowiem swój dalszy ciąg. Już w 47. minucie mogło być 3:0, ale Anthony Lopes fantastycznie uporał się ze strzałem Auriera.

W 61. minucie dał o sobie znać Ibrahimović. Szwed wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale w kluczowym momencie posłał futbolówkę obok bramki.

Marzenia o odrobieniu strat przez Les Gones rozwiał w 65. minucie Maxime Gonalons. Pomocnik ekipy z Lyonu otrzymał bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartę, osłabiając swój zespół.

W końcowej fazie PSG spokojnie kontrolowało przebieg wydarzeń na boisku. Posiadanie piłki po ich stronie sięgało nawet 67 procent czasu. W samej końcówce wynik mógł ustalić Ibrahimović, ale piłka po jego strzale o centymetry minęła poprzeczkę.

Paris Saint-Germain - Olympique Lyon 2:0 (2:0)
1:0 Aurier 11'
2:0 Cavani 17'

Żółte kartki:
PSG - Verratti 60', Luiz 80'
Lyon - Gonalons 36'

Czerwona kartka:
Lyon - Gonalons 65' (druga żółta)

PSG: Trapp - Maxwell, Luiz, Silva, Aurier - Rabiot, Matuidi, Verratti (69' Stambouli) - Lucas (81' Bahebeck), Ibrahimović, Cavani (63' Augustin)

Lyon: Lopes - Bedimo, Umtiti, Kone, Jallet - Tolisso, Gonalons, Ferri (77' Malbranque) - Beavue, Lacazette, Benzia (66' Ghezzal)

Sędzia: Mathieu Bourdeau


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Emil_PSG | 01.08.2015 23:02

Meczu nie oglądałem ale ponoć mieliśmy pełną kontrole nad spotkaniem... Cieszy kolejny puchar w klubowej gablocie :) Allez PARIS !!!

mateusz92 | 02.08.2015 02:01

Nie, Emil. Allez Lyonnais!!! :D

Foxy | 02.08.2015 13:21

niestety kasa zawsze wygra.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy