REKLAMA
REKLAMA

Copa America: zasłużony awans Argentyny

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Goal.pl  |  27.06.2015 03:44
Argentyna po pasjonującej serii rzutów karnych wyeliminowała Kolumbię i awansowała do półfinału rozgrywanego w Chile Copa America. Albicelestes już w regulaminowym czasie gry mieli kilka okazji by zdobyć decydującego gola, ale długo Kolumbię przy życiu utrzymywał świetnie dysponowany Ospina. Ostatecznie o awansie zadecydował konkurs jedenastek rozstrzygnięty na korzyść podopiecznych trenera Martino.

Jako pierwsi do głosu doszli Albicelestes, którzy już w szóstej minucie zagrozili bramce Kolumbijczyków. Najpierw po dośrodkowaniu Di Marii z lewej flanki strzał Pastore odbił Ospina, a po chwili po centrze skrzydłowego Manchesteru United z rzutu rożnego, niecelnie główkował Rojo. W 20. minucie po kolejnym kornerze zakotłowało się w szesnastce Los Cafeteros - najpierw piłka spadła pod nogi niespodziewającego się jej Messiego, futbolówka odbita od jego nóg trafiła do Aguero, który zahaczany przez Ariasa nie był w stanie oddać strzału, a po chwili Messi naciskany przez Murillo fatalnie skiksował, posyłając piłkę obok bramki z pięciu metrów.

Cztery minuty później kolejne dośrodkowanie w pole karne posłał Di Maria, ale niecelnie główkował Aguero. W 26. minucie swoją kandydaturę na najlepszą paradę turnieju zgłosił Ospina - po przerzucie Mascherano, w pole karne z piłką wbiegł Pastore, który zagrał na piąty metr do Sergio Aguero. Płaski strzał napastnika Manchesteru City świetnie nogami odbił Ospina, który dodatkowo jeszcze fantastycznie sparował na rzut rożny dobitkę Messiego z kilku metrów.

W 38. minucie kolejny raz z lewej flanki piłkę w pole karne posłał Di Maria, a Zapata przecinając dośrodkowanie oddał groźny strzał w kierunku własnej bramki, ale na linii bramkowej futbolówkę złapał Ospina. Chwilę później po zgraniu Aguero niecelnie z 16 metrów uderzał Biglia. Argentyńczycy kompletnie zdominowali pierwszą odsłonę w meczu, podczas której Kolumbijczycy nie oddali żadnego strzału na bramkę Romero.

Na pierwszą wartą odnotowania sytuację w drugiej połowie musieliśmy czekać aż do 67. minuty, kiedy to pierwsze celne uderzenie oddali podopieczni trenera Pekermana. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne posłał James Rodriguez, a piłkę po strzale głową Jacksona Martineza pewnie złapał Romero. W 78. minucie bardzo groźnie z dystansu uderzał wprowadzony minutę wcześniej Banega, ale futbolówka po próbie zawodnika Sevilli trafiła tylko w poprzeczkę.

O sporym szczęściu , wspomożonym jednak przez genialnego dziś Ospinę, mogli mówić w 80. minucie Kolumbijczycy - po dośrodkowaniu Di Marii z rzutu rożnego, piłkę po strzale Otamendiego na słupek sparował właśnie goalkeeper Los Cafeteros. W 88. minucie Albicelestes byli równie blisko jak osiem minut wcześniej - Banega rzucił piłkę za linię obrony, a Zapata próbując uprzedzić Teveza przerzucił futbolówkę nad wychodzącym z bramki Ospiną - na szczęście dla Kolumbijczyków ze skutecznym wślizgiem pospieszył Murillo, który wybił piłkę nieuchronnie zmierzającą do siatki.

Jeszcze w doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Banegi z rzutu rożnego przed szansą stanął Leo Messi, ale as Barcelony nie trafił dobrze w piłkę, która wysokim kozłem przeleciała nad poprzeczką kolumbijskiej bramki. Kilka minut później meksykański arbiter zagwizdał po raz ostatni i według zasad panujących w Copa America, zwycięzcę trzeciego ćwierćfinału musiał wyłonić konkurs jedenastek. Poniżej prezentujemy zapis serii rzutów karnych:

0:1 - James Rodriguez
1:1 - Messi
1:2 - Falcao
2:2 - Garay
2:3 - Cuadrado
3:3 - Banega
3:3 - Muriel strzela nad poprzeczką!
4:3 - Lavezzi
4:4 - Cardona
4:4 - Biglia obok bramki!
4:4 - strzał Zunigi broni Romero!
4:4 - Rojo po poprzeczce nad bramką!
4:4 - Murillo fatalnie nad bramką!
5:4 - Tevez, Argentyna w półfinale Copa America!


Argentyna - Kolumbia 0:0, rzuty karne: 5:4

żółte kartki:
Aguero, Mascherano, Messi - James Rodriguez, Mejia, Arias, Cuadrado, Falcao

Argentyna: Romero - Zabaleta, Garay, Otamendi, Rojo - Pastore (77' Banega), Mascherano, Biglia - Di Maria (87' Lavezzi), Aguero (73' Tevez), Messi
Kolumbia: Ospina - Zuniga, Murillo, Zapata, Arias - James Rodriguez, Ibarbo (85' Muriel), Mejia, Cuadrado - Jackson Martinez (74' Falcao), Gutierrez (24' Cardona)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 16 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Zartanxxx | 27.06.2015 10:13

Poziomu tego turnieju się nawet nie da skomentować a Argentyna jedzie tylko i wyłącznie na indywidualnościach i pewnie dojdzie do finału w takim samym stylu jak na Mundialu

jobijobi | 27.06.2015 10:30

a co ma wspólnego dzisiejszy mecz do Argentyny z mundialu?, powinno być co najmniej 5:0, to chyba poziomu Kolumbii w tym meczu nie ma co komentować. Bardziej mecz przypominał mi euro 2000 Holandia - Włochy poza ostatecznym wynikiem karnych.

Zartanxxx | 27.06.2015 10:34

Argentyna Holandia 0:0 i karne ale chodzi mi o ogół turnieju dotychczas

Davidian1892 | 27.06.2015 11:16

Też jestem rozczarowany poziomem tego turnieju. Ameryka Płd. piłkarsko zawsze kojarzyła mi się z widowiskową, emocjonującą i piękną grą, w końcu ten rejon świata dał nam najwięcej futbolowych magików. Niestety, tegoroczne Copa America nie ma z tym nic wspólnego. Czołowe zespoły kontynentu zawodzą: Urugwaj bez Suareza nie istnieje, Kolumbia, którą byłem oczarowany rok temu na Mundialu to dzisiaj inna drużyna, takie bogactwo jeśli chodzi o ofensywnych graczy i bilans 1:1 w całym turnieju to jest po prostu żenada. James, który rok temu był niekwestionowanym liderem, teraz zupełnie sobie nie poradził i był właściwie niewidoczny w całym turnieju. Brazylia też szału nie robi swoją grą. Po odejściu Sabelli miałem nadzieję, że Argentyna wreszcie będzie grała na miarę swoich możliwości, które ma przecież ogromne. Niestety, Albicelestes grają siermiężnie, nawet kiedy dominują na boisku to i tak wygrywają minimalnie, marnują sytuacje na potęgę, a z rywalami słabszymi grają totalnie na pół gwizdka i bez ambicji. Dobrze, że przynajmniej nie ma powtórki z Brazylii, gdzie wyszli z grupy właściwie tylko dzięki geniuszowi Messi'ego. Właściwie tylko Chile z głównych faworytów nie zawodzi swoją grą. Nie na taki turniej czekałem :)

clublland | 27.06.2015 11:30

gra na tym turnieju jest bardzo średnia...
Chile gra jedynie łądnie i widowiskowo...
ale jeśli trafia na takich rzemieślników jak Argentyna czy Brazil to może być już gorzej

adonim | 27.06.2015 11:35

przecież Argentyna i Brazylia spotkają się w 1/2 finału z tego co wiem to Chile dopiero w finale trafi na jedną z tych ekip - o ile tam dojdzie.

Nostradamuss | 27.06.2015 11:41

Nie wiem czym jestescie zaskoczeni. Copa America to dawna był nudny futbol. Mimo, iż mają sporo "magików" to gra nie wygląda już tak różowo.
W latach XX wieku i może początek XXI to było co nieco z widowiskowości, ale do takiego Euro nawet się nie umywa.
CZekanie na mecze CA do 1:30 i ogladanie tego do godzin porannych to masochizm wg mnie.

Wisnia1990 | 27.06.2015 11:47

Juz sie balem,ze w tych karnych awansuje Kolumbia.... Argentyna zagrala dobre spotkanie i nie wygrali jedynie dzieki swietnym interwencja Osipny.... i szczesciu.... patrz rzut rozny i uderzenie Otamendiego... nie wiem jakim cudem Messi nie dobil tej pilki z glowy po strzale Aguero i interwencji Osipny... Kolumbia grala slabo i te karne to byla jedyna opcja na awans dla tej ekipy. Malo cos Aguero bylo w tym spotkaniu, nie podobal mi sie ani troche... to samo z Pastore.... moze byl pod gra ale jego czesty brak niezrozumienia z partnerami z druzyny az nadto irytowal. Podobal mi sie Messi i Mascherano, zagrali najlepiej z calej Argentyny (co cieszy) Messi cofniety,kazda akcja przechodzila przez niego a kopniakow dzisiaj dostal tyle,ze az ciezko to policzyc...walczyl Leos w tym meczu i robil wielka roznice a jego balans cialem jest niesamowity. Jezeli chodzi o Mascherano to wyprowazdanie pilki,przerzuty czy ruszenie z pilka do przodu jest godne uwagi. Z tylu rowniez sie prezentowal wybornie... prawdziwy profesor! James cieniem samego siebie... niczym nie przypomina mi gracza z Realu... malo pod gra,schowany i nie bierze na siebie ciezaru gry, jak to mialo miejsce na Mundialu.

Dziwi mnie transfer Cecha do Arsenalu majac Ospine,ktory wyciaga o wiele wiecej niz tylko to co powinien obronic... jego wyjscia przemyslane (mimo bolu i chwiliowych urazow) a jego interwencje byly prawdziwa zmora dla Argentynskiej ofensywy... balem sie,ze to wlasnie Ospina zostanie bohaterem spotkania. Chcialbym dodac jak bardzo mnie denerwuje Biglia... w meczu z Paragwajem w ktorym wszedl w okolicach 80minuty to on byl winowajca stalego fragmentu gry a nastepenie przegral pojedynek glowkowy i Paragwaj strzelil na 2:2... wczoraj moze zagral dobre spotkanie ale gral solidnie wtedy gdy to Argentyna dominuje ale jak przeciwnik naciska to wlasnie ten facet sie gubi niemilosiernie... Martino powinien powaznie pomyslec na dobrym rozprowadzeniu sil bo nawet jak Argentyna dominuje to i tak nie potrafia strzelic wicej niz jednej bramki... a wysoka intensywnosc,pressing odbija sie golym okiem w drugiej polowie.
Cieszy bardzo awans Argentyny do polfinalu. Jeszcze jeden krok i sa w finaly!

Pozdrawiam.

Matix | 27.06.2015 12:20

@Zartanxxx Nie podoba Ci się to po co oglądasz.. jesteś jakiś sado-maso?

Matix | 27.06.2015 12:21

Pięknie, pozostały dwa mecze do mistrzostwa ;)

Zartanxxx | 27.06.2015 12:29

Matix
Zerwałem nockę bo myślałem że takie drużyny coś pokażą mimo tej żenady dotychczas ale się myliłem. Finał obejrzę ale Brazylia-Argentyna już nie bo nie wierzę żeby ten mecz stał na wyższym poziomie niż dotychczasowe "hity". Chile niby prezentuje się najlepiej ale to też nie do końca to samo

Karninio | 27.06.2015 13:23

Wisnia1990
Mascherano zagrał dobry mecz? Ogladałeś widocznie inny mecz. Jako potwierdzenie posszukaj not za ten mecz wystawianych przez specjalistów.
Najlepsi, Messi, Di Maria, Pastore i Otamendi

Joker | 27.06.2015 13:33

Jak ktoś uważa, że ten mecz był słaby to oznacza prawdopodobnie, że według niego mecz w którym nie ma goli z założenia jest słaby :)

Scenariusz meczu mnie absolutnie nie zaskoczył (pisałem o tym w zapowiedzi jakby ktoś nie wierzył, hehe)... Kolumbia postawiła na dowiezienie wyniku do karnych (i to mimo tego, że wyjściowe ustawienie było ofensywne, nawet zbyt ofensywne co Pekerman szybko skorygował), a Argentyna przeważała cały mecz, stworzyła sporo okazji, ale znowu wykazała się totalną nieskutecnzością... Jest to bardzo duży problem tego zespołu mimo wielu gwiazd... Problemem może być fakt, że Messi w każdym meczu gra zbyt daleko od bramki, a jest to niepotrzebne bo to Pastore powinien te piłki transportować do strefy obronnej rywala, a nie Messi który traci siłe na te rajdy od połowy boiska gdzie dodatkowo jest niemiłosiernie kopany...

Poraz kolejny Di Maria irytował... Oczywiście był aktywny, sporo dzięki niemu się działo, ale facet ma zbyt czesto klapki na oczach, wozi się z piłką, wpada na 2-3 rywali i traci piłke, źle podaje... Wiele z jego centr nie ma adresata... Zbyt duży chaos Di Maria wprowadza i ja nie wiem czy w półfinale nie warto byłoby zmienić ustawienie na 2 napastników grajacych równolegle plus Messi za ich plecami... Wydaje mi sie, ze byłoby to efektywniejsze i Messi miałby większy wpływ na gre, bo jak co druga piłka trafia do Di Marii to Messi na ogół z takiej akcji jest wyalienowany...

Wracajac do Kolumbii... Strasznie zawiódł ten zespół na tym turnieju... Nie wiem, ale chyba jednak brak tego środka pola w postaci Guarina i Aguilara zaważył... Brakowało balansu w środkowej strefie boiska, a także jakości którą ci zawodnicy zapewniają... Dodatkowo Cuadrado czy Falcao są w fatalnej formie... Jeden James to za mało, a Martinez czy Bacca, którzy swoje szanse dostali są jakby poza tą reprezentacją, w takim sensie że nie ma pomiędzy nimi a zespołem większej chemii i zrozumienia w grze... Kolejny ważny zawodnik w układance Pekermana Gutierrez także nie przyjechał w optymalnej formie... Pretensji nie mozna mieć do Ospiny czy defensywy, zwłaszcza pary stoperów (genialny turniej Murillo), ale to wystarczyło "tylko" na nie tracenie goli w tym turnieju... Wydaje mi się, że ta generacja jest już przegrana, choć to CA za stulecie za rok spada im jak gwiazdka z nieba, bo to będzie ostatnia szansa na odniesienie jakiegoś sukcesu w kadrze dla piłakrzy pokroju Falcao, Bacci, Martineza, Gutierreza, Zunigi, Armero, Zapaty, Guarina, Aguilara czy C.Sancheza... Do mundialu w Rosji raczej większość z tych zawodników nie dotrwa w odpowiedniej formie... No chyba, że nastepcy będą tak słabi, że nie będzie innego wyboru...

Zebry | 27.06.2015 17:30

koniec końców Chile wygra ten turniej

Real Madridista | 27.06.2015 17:48

Tez mi sie ciezko ogladalo ten mecz i daleki jestem od obwiniania za to wylacznie Kolumbii. Skladnych akcji jak na lekarstwo, gry zespolowej prawie nie ma...
Messi i s-ka sie opier... az zal patrzec :-(
A najgorsze jest to, ze Martino nic nawet nie probuje zmieniac tylko liczy, ze ktoras z gwiazd blysnie...
Z reszta mam wrazenie, ze kazdy mecz, ktory ogladam to jest mocno sredni i sie zastanawiam co sie stalo z tym turniejem?
Kiedys CA porywala kazdym meczem, teraz zeby bola...
Oby dzisiaj lepiej to wygladalo, bo normalnie wiecej alku bedzie trzeba w siebie wlac ;-)
Pzdr.

Wisnia1990 | 27.06.2015 20:11

Karninio

To jest moje zdanie i sie nie musisz z nim zgadzac!! Po drugie nie zmienie swojego zdanie bo ''specialisci'' tak chca a tym bardziej Ty wiec moze zamiast zobaczyc wynik na livescore czy poczytac artykul na temat tego meczu, lepiej samemu go ogladnac i miec wlasna opinie.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy