REKLAMA
REKLAMA

Wysokie wygrane Hannoveru, Hoffenheim i Bayeru

dodał: KMM  |  źródło: fussball.pl  |  26.09.2012 21:55
Hannover 96 w najciekawszym środowym spotkaniu piątej kolejki Bundesligi pokonał wysoko FC Nürnberg 4:1, a dwie bramki zdobył zastępujący Sobiecha Ya Konan. Wysoką wygraną odniosło też Hoffenheim, które pokonało na Mercedes-Benz-Arenie VfB Stuttgart 3:0, natomiast w Augsburgu Bayer Leverkusen wygrał 3:1.

Hannover i Norymberga dobrze zaczęły sezon, ale w poprzedniej kolejce doznały porażek. Środowe starcie było więc znakomitą okazją na udowodnienie, że ostatnie wpadki były jedynie wypadkiem przy pracy. W składzie gospodarzy zabrakło polskiego napastnika Artura Sobiecha, który zmaga się z drobnymi kłopotami zdrowotnymi.

Sobiecha w składzie zastąpił Didier Ya Konan, ale to nie Iworczyk, a Węgier Szabolcs Huszti był bohaterem pierwszych minut spotkania. Powracający do gry po czerwonej kartce lewy pomocnik w 21 minucie po składnej akcji swojego zespołu zaliczył asystę, wykładając piłkę Larsowi Stindlowi. W pole karne zagrał Jan Schlaudraff, Huszti wycofał na dwunasty metr, a mocnym strzałem pod poprzeczkę gola zdobył wspomniany Stindl.

Huszti w minucie 29 już samodzielnie przeprowadził akcję, po której Hannover prowadził 2:0. 29-letni Węgier odebrał piłkę obrońcy FCN Perowi Nilssonowi, pognał z nią w pole karne i znakomitym strzałem zewnętrzną częścią stopy z ostrego kąta w długi róg podwyższył prowadzenie.

Die Roten gola na 3:0 zdobyli w 52 minucie. Na czystą pozycję wyszedł Ya Konan, który ograł bramkarza gości Raphaela Schäfera i dokładnym strzałem przy słupku posłał piłkę do bramki pomiędzy wracającymi do niej obrońcami. Gracz z Wybrzeża Kości Słoniowej swojego drugiego gola w Bundeslidze w tym sezonie zdobył w minucie 64. Z lewego skrzydła płasko na długi słupek zagrał Huszti, a mający zbyt wiele miejsca Ya Konan strzałem zewnętrzną częścią stopy w długi róg wykorzystał kolejną nadarzającą się okazję.

FC Nürnberg nie za bardzo miało do tej pory możliwość strzelenia gola, ale jednak jeden strzał i błąd bramkarza przesądziły o tym, że w minucie 73 było 4:1. Na prawej stronie dobrze pokazał się Timothy Chandler, prawy obrońca Der Club, który przełożył piłkę na lewą nogę i strzelił zza pola karnego. Uderzenia ze słabszej nogi Amerykanina chyba nie spodziewał się Ron-Robert Zieler, któremu futbolówka przetoczyła się po rękach i wpadła do siatki.

Strzelca dwóch bramek Ya Konana w 82 minucie zmienił Mame-Biram Diouf, który dopiero po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się na murawie. Senegalczyk był poważnie kontuzjowany i musiał przejść długą rehabilitację. Diouf powrotu do futbolu golem okrasić nie zdążył i zespół Mirko Slomki wygrał 4:1, dzięki czemu pozostał na trzeciej pozycji w tabeli. FCN spada na lokatę dziewiątą.

Hannover 96 – FC Nürnberg 4:1 (2:0)
1:0 Stindl 21'
2:0
Huszti 29'
3:0 Ya Konan 52'
4:0 Ya Konan 64'
4:1 Chandler 73'

Pełna statystyka meczu
VIDEO: Zobacz bramki z meczu >>




Stuttgart bardzo wolno się rozkręca i w miniony weekend zdobył dopiero drugi punkt w sezonie, remisując w Bremie z Werderem po świetnej pogoni 2:2. Hoffenheim natomiast po serii porażek przełamało się i pokonało w niedzielę Hannover 96. Oba zespoły chciały z pewnością w kolejnym meczu pójść za ciosem i zyskać kolejne punkty.

Ofensywniej zaczął Stuttgart, który wykreował sobie już na początku spotkania dogodną okazję, ale obok słupka uderzył Vedad Ibisević. Chwilę później było 1:0 dla gości. Świetną indywidualną akcję przeprowadził Tahashi Usami, który po ograniu defensorów pokonał Svena Ulreicha plasowanym strzałem w dolny róg bramki. Nie potrafiący osiągnąć przewagi w środku pola gospodarze nie zdołali odpowiedzieć na to trafienie.

Co więcej, na początku drugiej połowy stracili drugą bramkę. VfB zgubiło piłkę na rzecz Roberto Firmino, który napoczął kontratak TSG. Brazylijczyk podał na lewo do Joselu, a Hiszpan uderzeniem z prawej nogi tuż przy słupku zdobył premierową bramkę w Bundeslidze.

Kolejna strata Die Schwaben przydarzyła się w 58 minucie, gdy pod pole karnym rywala piłkę zgubił Ibisević. Szybka kontra Hoffenheim została wykończona przez Fabiana Johnsona, chociaż przed nim nieskutecznie strzelali jeszcze Joselu i Usami. Więcej bramek nie padło i Wieśniaki mogły cieszyć się z drugiego z rzędu zwycięstwa. VfB pozostaje na przedostatnim miejscu w tabeli.

VfB Stuttgart – TSG 1899 Hoffenheim 0:3 (0:1)
0:1 Usami 5'
0:2 Joselu 47'
0:3 Johnson 58'

Pełna statystyka meczu




Augsburg po czterech kolejkach wciąż nie miał zwycięstwa na koncie, ale niewiele lepszym bilansem legitymował się Bayer Leverkusen, który odniósł tylko jedną wygraną. Dla Aptekarzy mecz na terenie ostatniej drużyny tabeli miał być znakomitą okazją na poprawienie dorobku punktowego.

Podopieczni Saschy Lewandowskiego i Samiego Hyypi postarali się jak najszybciej zniechęcić gospodarzy do gry. Już w siódmej minucie fatalnie pomylił się obrońca FCA Gibril Sankoh, który zagrał wprost do Andre Schürrle, ten podał do Gonzalo Castro, który uderzył z pola karnego na bramkę, ale trafił tylko w poprzeczkę. Piłka odbiła się od niej i spadła w okolicach linii bramkowej, a do siatki wpakował ją najprzytomniejszy w tym zamieszaniu Stefan Kießling, choć i tak były wątpliwości, czy bramkarz aby na pewno nie zdążył skutecznie jej wygarnąć.

Sankoh miał też pecha w 39 minucie. W pole karne z rzutu wolnego zagrywał Castro, piłkę przedłużył Ömer Toprak, a z dwunastu metrów na bramkę uderzył Philipp Wollscheid. Tor lotu futbolówki zmienił jeszcze wspomniany Sankoh i ta wpadła do siatki, kompletnie myląc golkipera.

Jeszcze przed przerwą Augsburg dobił Schürrle, zdobywając po indywidualnej akcji trzeciego gola. Reprezentant Niemiec ograł Ottla i de Jonga, a następnie nie dał szans bramkarzowi Mohamedowi Amsifowi, posyłając piłkę z 20 metrów idealnie w dolny róg bramki. Dla Schürrle była to pierwsza bramka w tym sezonie. Po pierwszej połowie Bayer prowadził więc 3:0 i na drugą odsłonę mógł wyjść nieco bardziej rozluźniony.

Bardziej zmotywowani z szatni wyszli natomiast gospodarze, którzy w 51 minucie nieco szczęśliwie strzelili pierwszego gola w spotkaniu. Po ładnym podaniu Daniela Baiera ze skrzydła dośrodkowywać chciał Tobias Werner, jednak 27-letni pomocnik zagrał na tyle szczęśliwie, że piłka zaskoczyła Bernda Leno wpadając przy długim słupku.

Bayer bliski zdobycia czwartego gola był kwadrans przed końcem spotkania. Po zagraniu mającego wiele przestrzeni na prawej stronie Karima Bellarabiego z pięciu metrów w poprzeczkę trafił Kießling. W końcówce meczu dobre okazje mieli jeszcze Torsten Oehrl i Michal Kadlec, ale spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla Werkself, który awansowali do górnej części tabeli. Augsburg wciąż jest ostatni z jednym zaledwie punktem.

FC Augsburg – Bayer 04 Leverkusen 1:3 (0:3)
0:1 Kießling 7'
0:2 Wollscheid 39'
0:3 Schürrle 45'
1:3 Werner 51'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 5 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Radek29 | 26.09.2012 22:02

Zastanawiam sie gdzie myslami byla obrona FCN w meczu z H96.Jak najszybciej musza wyciagnac odpowiednie wnioski z tej porazki bo juz w weekend mecz u siebie z podraznionym i byc moze nowym trenerem VFB.

Asgaard | 26.09.2012 22:13

Hoffe!! W koncu wygrana ze Stuttgartem, tym bardziej, ze niespodziewana:) Bayer i Hannover zgodnie z planem. Mam nadzieje, ze druzyna Slomki w nastepnym meczu z nami da sie pokonac:) Mam nadzieje, ze zajma te 4 miejsce i zagraja w el LM

Stormblast | 26.09.2012 22:36

Nie mam pojęcia dlaczego kluby ciągle zatrudniają Labbadię. Jako trener zero wyników: zwolniony z Leverkusen, HSV i pewnie na dniach z VFL. Aż tak cieńko z trenerami w Bundeslidze? Która drużyna znów zgłosi się po Bruno?

Bawarczyk21 | 27.09.2012 07:37

Wyłączyłem ten mecz po 4-bramce...........bo szlak mnie trafiał co oni robili na boisku.........
Schafer-Większych jego błędów się nie dopatrzyłem ale zawalił przy jednej z bramek Ya Konana.
Nilsson-Zagrał najgorszy mecz w swojej karierze stracił piłkę 2-razy w polu karnym i dwa razy skończyło się to bramką dla Hannoveru
Xavier-Nie zachwyciły mnie jego strzały z dystansu grał dość egoistycznie ponieważ miał bardzo dogodną sytuacje żeby podać Esswein-owi który miałby znacznie lepszą pozycję do strzału
Klose-Jak zwykle kiepsko.......
Chandler-Chyba jedyny zawodnik który mi się podobał próbował wyprowadzać akcje które przeważnie kończyły się fiaskiem ale przynajmniej się starał.........
To tyle o naszej słabej obronie..........
Bardzo zawiódł mnie Gebhart który miał podania z serii nie wiem do kogo.......
Polter jakoś nie widoczny ,a Feulner  zagrał bardzo słabo i zrobił ten sam błąd co Nils.....
Radek29
W chmurach a nie na boisku.Pozdrawiam.

A_Merkel | 27.09.2012 15:52

Brak mi słów co do tego meczu. Nasza obrona grała fatalnie. Popełniała katastrofalne błędy. Prawda jest taka że wszystkie 4 bramki można było uniknąć. Gdyby nie tragiczne błędy obrońców, Der Club mógł wygrać ten mecz. Jedyny zawodnik FCN który dobrze grał w meczu z Hannoverem to był Chandler. Jedyny obrońca, który myślami był na boisku i na dodatek strzelił ładnego gola. Nilsson i Klose zagrali potwornie. Nie będę komentował zbytnio ich strasznego występu. Moim zdaniem ważne jest teraz, żeby zapomnieć o tym wczorajszym cyrku na AWD Arena. Hecking powinien teraz porozmawiać z zespołem żeby morale drużyny podnieść. Trzeba naprawić błędy w defensywie, ale najważniejsze jest żeby jednak nie myśleć o tym meczu. Był już, stało się, koniec! Nic nie da się już zrobić. Głowa do góry! W sobotę mecz z Stuttgartem który na własnym boisku się skompromitował przegrywając z Hoffenheim. Liczę na 3 pkt w meczu z Die Schwaben :))



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy