Real Madryt szykuje zdecydowany ruch. Sprawa zrobiła się bardzo poważna

Real Madryt może wyciągnąć poważne konsekwencje wobec Federico Valverde i Aureliena Tchouameniego. Według wieści Cope.es piłkarzom grożą zawieszenia i utrata wynagrodzenia.

Aurelien Tchouameni
Obserwuj nas w
fot. ZUMA Press, Inc. / Alamy Na zdjęciu: Aurelien Tchouameni

Gigantyczny problem w Realu Madryt. Gwiazdom grożą surowe kary

Real Madryt nadal mierzy się z echem głośnych doniesień dotyczących bójki Federico Valverde i Aureliena Tchouameniego. Jak informuje Cope.es, sprawa może mieć dla obu zawodników bardzo poważne konsekwencje nie tylko sportowe, ale również finansowe.

Według dziennikarza Melchora Ruiza, który przekazał informacje za pośrednictwem platformy X, klub analizuje możliwe działania dyscyplinarne wobec obu pomocników. Chodzi o incydent, do którego miało dojść podczas jednego z treningów Królewskich. Doniesienia o napiętej atmosferze w szatni ekipy z La Liga pojawiają się w hiszpańskich mediach od kilku tygodni, jednak tym razem sytuacja miała przekroczyć granice zwykłego konfliktu między zawodnikami.

Jak podaje źródło, wewnętrzny regulamin Realu przewiduje bardzo surowe sankcje za poważne przewinienia. W przypadku naruszeń uznanych za ciężkie zawodnicy mogą zostać zawieszeni od trzech do dziesięciu meczów. Oprócz absencji sportowej piłkarze tracą wówczas również wynagrodzenie za okres zawieszenia.

Jeszcze ostrzejsze konsekwencje przewidziano za przewinienia sklasyfikowane jako wyjątkowo poważne. W takiej sytuacji zawieszenie może wynieść od jedenastu do nawet dwudziestu spotkań. Regulamin zakłada również możliwość całkowitego wstrzymania wypłaty pensji, a w skrajnych przypadkach nawet rozwiązania kontraktu w trybie dyscyplinarnym.

Na razie gigant La Liga nie wydał oficjalnego komunikatu w sprawie zachowania Valverde i Tchouameniego. Nie wiadomo również, czy klub zdecyduje się na pełne zastosowanie zapisów regulaminu. Według informacji Cope.es temat jest jednak traktowany bardzo poważnie przez władze Królewskich, które chcą utrzymać dyscyplinę w końcówce sezonu.

POLECAMY TAKŻE