REKLAMA
REKLAMA

Pożegnanie z Kingiem

dodał: MW  |  źródło: Youtube  |  20.07.2012 11:10
Przez całą swoją karierę oddany był tylko jednemu klubowi - Tottenhamowi. Nic więc dziwnego, że teraz, kiedy postanowił zawiesić swoje buty na kołku, postanowiono mianować go ambasadorem. To smutne, ale Ledley King nie wróci już na boiska Premier League.

W czasie swojej 14-letniej przygody z dorosłym futbolem przegrywał tylko z jedną rzeczą - kontuzjami. Mimo to zdołał rozegrać 323 spotkania w Tottenhamie i 21 w barwach reprezentacji Anglii.

Przez lata uprzykrzał życie każdemu napastnikowi Premier League. Wiele z jego zagrań odtwarzanych będzie z pewnością latami. Te najlepsze prezentujemy w klipie zamieszczonym powyżej.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

hokus | 20.07.2012 13:00

King nie tyle mial problem z kontuzjami, co z choroba nog. On przeciez nie bral normalnie udzialu w treningach, tylko co jakis czas, a najwiecej uwagi pochlanialy mu treningi indywidualne, na ktorych pracowal nad ustawianiem sie, taktyka. I to wychodzilo mu swietnie. Sam Henry przyznal, ze w PL byl tylko jeden zawodnik, ktory potrafil mu czysto odebrac pilke - King. Mimo, ze choroba przeszkadzala mu w normalnych treningach, nie mogl grac wiecej niz okolo 20 meczy w sezonie, a po kazdym meczu sam mowil, ze czuje okropny bol w nogach to i tak, gdy juz gral to robil to znakomicie. Wedlug mnie jeden z najlepszych obroncow ostatnich lat. Gdyby ie choroba, to pewnie bylby jeszcze lepszy. Mysle, ze nie tylko kibice Tottenhamu beda pamietac gre Ledleya Kinga.

anrey | 20.07.2012 13:52

Gdyby nie kolano...jego umiejetnośc przeczytania gry i ustawienia sie, ogromna dyscyplina( cała kariera-8 zółtych kartek i ANI JEDNEJ CZERWONEJ , co jak na stopera jest ogromnym osiągnieciem!!!). Już go nie bedzie, to smutne. Gdy grał, potrafił powstrzymać każdego. KAŻDEGO!

wujek | 20.07.2012 21:27

bardzo lubiłem tego piłkarza, zdyscyplinowany, pewny, wielka szkoda, bo mógłby być postacią na miarę Nevilla czy Terrego

inzus18 | 20.07.2012 23:02

imponujący zawodnik...
Szczerze mówiąc to nie wiedziałem, że miał tak poważne problemy ze zdrowiem- należy mu się wielki szacunek za to, że grał mimo choroby, a także za bycie lojalnym wobec klubu. Można powiedzieć, że taki londyński Maldini :)



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy