Historia z Turynu pokazuje że sprawa może mieć długi finał
Spotkanie Śląska Wrocław z Wisłą Kraków miało być jednym z hitów 24. kolejki Betclic 1 Ligi. Atmosfera wokół meczu była bardzo gorąca. Ostatecznie jednak do spotkania nie doszło, ponieważ krakowski klub zdecydował się nie wysyłać drużyny na Dolny Śląsk w proteście przeciwko zakazowi wstępu dla swoich kibiców.
Mimo tej decyzji organizacja meczu przebiegała zgodnie z procedurą. Piłkarze Śląska pojawili się na murawie wraz z sędziami o planowanej godzinie rozpoczęcia spotkania. Po odczekaniu regulaminowego czasu arbiter zakończył formalności, a sprawa trafi teraz do władz PZPN, które zdecydują o konsekwencjach.
Podobne zamieszanie kilka lat temu przeżyła włoska Serie A. W październiku 2020 roku Napoli nie pojawiło się w Turynie na ligowym meczu z Juventusem. Zakaz podróży miał wydać urząd sanitarny. Okazało się jednak, że Azzurri sami podjęli decyzję o pozostaniu w Neapolu, a później tłumaczono swoją decyzję sytuacją epidemiczną, ponieważ w drużynie wykryto przypadki zakażenia koronawirusem. Władze klubu uznały, że zespół powinien pozostać w Kampanii i poddać się kwarantannie. Choć powody były zupełnie inne, widać tu pewną analogię.
Stara Dama podobnie, jak Śląsk pojawiła się na boisku i odczekała 15 minut. Początkowo władze Serie A podjęły bardzo surową decyzję. Przyznano walkower na korzyść Juventusu, a Napoli ukarano dodatkowo odjęciem jednego punktu w tabeli. Władze rozgrywek argumentowały, że zgodnie z obowiązującymi zasadami mecz powinien się odbyć.
Napoli nie zgodziło się jednak z takim rozstrzygnięciem i złożyło odwołanie. Sprawą zajął się włoski komitet olimpijski który po analizie dokumentów uznał argumenty klubu z Neapolu. W efekcie anulowano wcześniejsze sankcje a spotkanie wyznaczono w nowym terminie. Wszystko trwało około dwóch miesięcy.
Mecz rozegrano dopiero kilka miesięcy później w kwietniu 2021 roku. Na boisku lepszy okazał się Juventus, który wygrał 2:1. Przykład z Włoch pokazuje, że podobne konflikty mogą mieć długi i skomplikowany przebieg. W przypadku meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków czasu jest niewiele, bo za niecałe trzy miesiące sezon się już skończy. We Włoszech mieli znacznie więcej czasu na przepychanki.
Zobacz również: Wisła Kraków wyrzucona do 2 Ligi? „Rywale dostali historyczną szansę”









