Ante Simundza (na razie) może spać spokojnie
Ante Simundza i jego zespół w dwóch tegorocznych oficjalnych spotkaniach wywalczyli jak dotąd tylko jeden punkt. Tym samym Wojskowi nie rozpoczęli rundy wiosennej zgodnie z oczekiwaniami. Nie brakuje więc medialnych spekulacji na temat przyszłości szkoleniowca w klubie. Konkretne informacje w tej sprawie przekazał Piotr Janas.
– Wiem, że na ten moment Śląsk nie chce zwalniać Simundzy. To byłby nerwowy ruch, którego w klubie chcą uniknąć. Rozegrali dopiero dwa mecze w rundzie wiosennej w nowym ustawieniu i chcieliby dać mu jeszcze trochę czasu – przekonywał dziennikarz w rozmowie z Meczykami w audycji „1 Liga Raport”.
– Mam potwierdzenie, że gdyby Simundza zarabiał mniej, to pożegnano by się z nim już po rundzie jesiennej. Wiem, że poprzednie władze chciały to zrobić. Wówczas faworytem na nowego trenera był Szymon Grabowski, który ostatecznie trafił do ŁKS Łódź – dodał Janas.
Ekipa z Wrocławia aktualnie plasuje się na dziewiątej pozycji w tabeli Betclic 1. Ligi, mając na koncie 31 punktów. Do drugiej Wieczysta Kraków traci pięć oczek. Tymczasem w najbliższą niedzielę Śląsk rozegra w roli gospodarza na Tarczyński Arena Wrocław prestiżowe spotkanie z Odra Opole. Mecz rozpocznie się o godzinie 14:40. W sierpniu minionego roku starcie między tymi zespołami zakończyło się remisem 1:1.









