Wieczysta zaczyna tracić cierpliwość
Wieczysta Kraków po zmianie szkoleniowca wciąż nie znalazła sposobu na poprawę wyników. Żeljko Kopić przejął zespół po Kazimierzu Moskalu, ale jego początek pracy w Krakowie trudno uznać za udany. Chorwat nie zdołał odmienić sytuacji beniaminka, który nadal czeka na pierwsze zwycięstwo pod jego wodzą.
Kopiciowi szczególnie ciąży pucharowa wpadka z Avią Świdnik. Wieczysta przegrała z drugoligowcem i pożegnała się z STS Pucharem Polski, a w PKO BP Ekstraklasie zanotowała remis oraz dwie porażki. Jedną z nich była przegrana w derbach Krakowa z Wisłą. W niedzielę z kolei Krakowianie ulegli Pogoni Szczecin 0:2.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Teraz nad Kopiciem pojawiły się jeszcze większe znaki zapytania. Łukasz Gikiewicz na platformie X przekazał, że spotkanie z Widzewem Łódź będzie dla Chorwata walką o utrzymanie stanowiska. „Gra o posadę” – napisał wprost były napastnik, wskazując na wagę najbliższego meczu. Oznacza to, że kolejna strata punktów może doprowadzić do następnej zmiany na ławce Wieczystej.
Sytuacja jest o tyle interesująca, że Kopić otrzymał umowę obowiązującą do 30 czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Na papierze klub związał się zatem z trenerem długoterminowo, ale słabe wyniki sprawiły, że przyszłość szkoleniowca stanęła pod znakiem zapytania zdecydowanie wcześniej, niż można było przypuszczać.









