Jagiellonia trafiła z tymi transferami? Siemieniec zadowolony
Jagiellonia Białystok pokazała się z bardzo dobrej strony i ograła faworyzowanych Rangersów w pierwszym meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europy 2-1. Oczywiście do awansu jeszcze daleka droga, bowiem czeka ją rewanż na wyjeździe. Ten występ pokazał jednak, że drużyna Adriana Siemieńca wciąż ma spory potencjał i stać ją na wiele.
Po meczu Siemieniec zabrał głos w temacie nowych nabytków. Afimico Pululu zastąpił Nik Prelec, który prezentuje się obiecująco. Trener Jagiellonii wskazuje jego mocne strony i zdradza, nad czym jeszcze trzeba pracować.
– Dziś u Nika Preleca staramy się poprawiać to, żeby w momencie, kiedy jest między liniami, nie zgrywał zawsze na jeden kontakt, ale czasami przyjął piłkę w kierunku bramki, odwrócił się, bo trzeba przyznać, że ma fajny ciąg na bramkę, jest silny i szybki, a do tego ma niezłą finalizację.
Wypowiedział się także o Jeremym Agbonifo. Przebojowy skrzydłowy ma jego zdaniem bardzo duży potencjał i może wiele osiągnąć, o ile uda się go odpowiednio ułożyć.
– Odwrócona noga i taka inicjatywa do dryblingu. To jest to, czego szukamy u skrzydłowych, żeby po otrzymaniu piłki mieli inicjatywę grania do przodu. Jeremy Agbonifo to ma. Widać to nawet, gdy jeszcze nie jest w optymalnej dyspozycji, to obrońca od razu robi zachowawczy krok w tył w pole karne, bo widzi, że się napędza. Ma odejście, widać jego posturę, to jest silny piłkarz i dalej to jest młody zawodnik. To jest piłkarz z rocznika 2005 i ma ogrom potencjału, który trzeba ułożyć, uformować i uwolnić – podsumował Siemieniec po meczu, cytowany przez „Meczyki”.









