Legia Warszawa miała okienko „kopciuszka” – twierdzi Papszun
Legia Warszawa jest po bardzo trudnym sezonie, w którym przez większość czasu walczyli o utrzymanie w Ekstraklasie. Ostatecznie udało im się zająć 6. miejsce, ale nie wystarczyło to, aby wywalczyć awans do europejskich pucharów. Brak gry w Europie mocno wpłynął na sytuację finansową. Stołeczny klub był zmuszony zmienić podejście na rynku transferowym, stawiając na darmowy transfery i wypożyczenia.
W środę (9 września) letnie okno transferowe w Polsce zostało zamknięte. Marek Papszun na konferencji prasowej podsumował transfer Legii. Szkoleniowiec, porównując działania Legii na rynku transferowym do innych polskich klubów, porównał je do kopciuszka, czyli w teorii słabszego klubu w lidze.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
– Fakty są takie, że z klubu odeszło piętnastu zawodników. Klub zarobił na tych transferach kilka milionów euro, a jednocześnie do zespołu dołączyło ośmiu piłkarzy. Siłą rzeczy nastąpiła więc również redukcja kosztów wynagrodzeń. Trzeba też pamiętać, że kolejnych czterech zawodników ma zgodę na odejście, więc ta grupa jest naprawdę duża. Na dziś nadal są z nami, ale taka możliwość istnieje – powiedział Marek Papszun, cytowany przez legia.net.
– Jeśli chodzi o nowych piłkarzy, czterech trafiło do nas jako wolni zawodnicy – Brkić, Arsenić, Deziel Junior i Zjawiński, a kolejnych czterech zostało wypożyczonych: Sevcik, Kuchta, Fukuda i Wjunnyk. Widać więc wyraźnie, że nie wydaliśmy dużych pieniędzy na transfery. Patrząc na to, jak rozwija się dziś Ekstraklasa pod względem ekonomicznym i jakich zawodników sprowadzają inne kluby, można powiedzieć, że mieliśmy okienko „kopciuszka”. Pytanie tylko, czy ten kopciuszek zamieni się w księżniczkę. Zrobimy wszystko, żeby tak właśnie było – dodał.
W najbliższy weekend Legia zmierzy się w lidze z Widzewem Łódź. Na ten moment zajmują 2. miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów.








