Równa, wysoka forma
Benjamin Kallman ma za sobą udany sezon w Niemczech. W 33 meczach 2. Bundesligi Fin zdobył 14 bramek i zaliczył asystę, potwierdzając dobrą formę z boisk Ekstraklasy.
Warto bowiem przypomnieć, że w Cracovii, było to w jego wykonaniu 18 bramek w 34 meczach (plus 7 asyst). Jak widać, poniżej pewnego poziomu Kallman nie schodzi.
Po ostatnich rozgrywkach okazało się, że pozostanie Kallmana w Hannoverze na kolejny sezon wcale nie jest przesądzone. Ta informacja dotarła do Polski i temat tego gracza pojawił się w kilku klubach Ekstraklasy.
Polska preferowanym kierunkiem?
Tym bardziej, że sam zawodnik wcale nie wyklucza ponownej gry w Polsce. A wręcz przeciwnie. Miałby preferować właśnie ten kierunek w przypadku dobrej oferty.
Temat Kallmana, o czym już informowaliśmy, miał się przewinąć (w różnym stopniu zaawansowania) w Widzewie, Wieczystej, Rakowie i Koronie. Kluby odstraszała jednak cena. Niemcy mają żądać za Fina 4 mln euro, a najnowsze wieści mówią, że… nawet trochę więcej.
Ponad 3 mln euro na stole?
Jak się jednak okazuje, nie każdy polski klub się poddał. Z naszych najnowszych informacji wynika, że powalczyć o tego napastnika wciąż chce Korona. Jak ustaliliśmy, kielczanie niedawno zaoferowali Hannoverowi za Kallmana 2 miliony euro, ale to było oczywiście za mało.
Niewykuczone jednak, że Korona wróci z wyższą ofertą. Z nieoficjalnych wieści jakie do nas docierają wynika, że kielczanie przymierzają się do złożenia kolejnej propozycji, tym razem w wysokości ponad 3 milionów euro. A czy tak się faktycznie stanie i czy to przekona Niemców? O tym przekonamy się już wkrótce.









