Real szykuje duże zmiany. Perez już ich nie chce
Real Madryt walczy jeszcze w tym sezonie o najwyższe cele, ale może go zakończyć bez choćby jednego trofeum. Faworytem w wyścigu o mistrzostwo Hiszpanii jest Barcelona, a w Lidze Mistrzów na drodze Królewskich stoi Manchester City. Na wczesnym etapie odpadli też z Pucharu Króla, a w finale Superpucharu Hiszpanii lepsza okazała się właśnie Blaugrana. Latem w klubie może dojść do dużych zmian – nie chodzi wyłącznie o nowego trenera, ale też liczne odejścia z obecnej kadry.
Florentino Perez z uwagą przygląda się drużynie i dostrzega zawodników, którzy nie powinni grać na Santiago Bernabeu. „Fichajes” ujawnia pięć nazwisk skreślonych przez prezesa klubu. Jest wśród nich David Alaba, który nie otrzyma propozycji nowej umowy i odejdzie zaraz po jej wygaśnięciu. Na wylocie znajduje się też Andrij Łunin – choć ten ma ważny kontrakt do 2030 roku, regularnej gry musi szukać w innym zespole.
Hiszpański gigant przygotowuje się do sprzedaży Brahima Diaza oraz Daniego Ceballosa. W tym sezonie są głównie rezerwowymi, natomiast Perez chce w ich miejsce ściągnąć zawodników o większej jakości. Ostatnim wypychanym graczem jest Franco Mastantuono, który nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Real wydał na niego 60 milionów euro, a po obiecującym początku Argentyńczyk głównie zawodzi. W Madrycie panuje przekonanie, że nie jest jeszcze gotowy do gry na tak wielkim poziomie. W jego przypadku możliwe jest wypożyczenie lub sprzedaż, o ile uda się odzyskać znaczną większość zainwestowanych w niego pieniędzy.









