Barcelona musi wzmocnić środek pola. Gwiazda Man City na celowniku
Barcelona nie zdołała odrobić strat z pierwszego meczu i po rewanżu z Atletico Madryt odpadła z Pucharu Króla. Była o krok od sukcesu, bowiem do dogrywki zabrakło jej tylko jednej bramki. Ostatecznie to Los Rojiblancos mogli cieszyć się z awansu do finału rozgrywek.
Podczas meczu z Atletico kondycyjnie nie dawał już rady Pedri, ale mimo to pozostał na murawie do ostatniego gwizdka. Hansi Flick mógł wprowadzić za niego Marca Casado, ale na to się nie zdecydował. „El Nacional” twierdzi, że to symbol, który świadczy o potrzebie dodatkowego transferu do środka pola. W szatni panuje przekonanie, że Pedri bierze na siebie zbyt dużą odpowiedzialność za grę, co negatywnie wpływa na jego dyspozycję fizyczną.
Sam Pedri uważa, że Barcelona powinna ściągnąć jeszcze jednego jakościowego pomocnika, który w razie potrzeby będzie mógł go zastąpić. Jeśli gra dalej będzie zależna od jego obecności na boisku, może to mieć długotrwałe, negatywne konsekwencje zdrowotne dla niego samego.
Kandydatem do wzmocnienia Barcelony w dalszym ciągu jest Bernardo Silva. Tego lata najprawdopodobniej będzie dostępny w ramach wolnego transferu – Manchester City nie planuje przedłużać z nim wygasającej umowy. W Katalonii Portugalczyk jest bardzo ceniony. Być może to właśnie on trafi do drużyny, by odciążyć nadmiernie eksploatowanego Pedriego.









