Manchester United zrezygnował z Edersona. Teraz podpisał nowy kontrakt
Wszystkie warunki transferu Edersona do Manchesteru United były dopięte na ostatni guzik. Anglicy mieli zapłacić za pomocnika 45 milionów euro, wliczając w to bonusy, a cała transakcja miała zostać oficjalnie ogłoszona zaraz po powrocie zawodnika z Mistrzostw Świata.
Władze Manchesteru United niespodziewanie wycofały się jednak z sfinalizowania transakcji, tłumacząc swoją decyzję rzekomymi problemami wykrytymi podczas testów medycznych. Jednak według doniesień Czerwone Diabły po prostu zmieniły zdanie i wolą przeznaczyć te fundusze na pomocnika Romy, Manu Kone.
Dyrektor sportowy Atalanty, Cristiano Giuntoli, przyznał otwarcie, że całe to zamieszanie mocno zszokowało włoski klub. Działacze z Bergamo kategorycznie zaprzeczają, jakoby 27-latek zmagał się z jakimikolwiek problemami zdrowotnymi.
Według doniesień „La Gazzetta dello Sport” Anglicy nie byli przekonani co do stanu prawego kolana zawodnika, które w sierpniu 2025 roku zostało poddane zabiegowi. Ten nie zostawił jednak żadnego śladu, o czym najlepiej świadczy fakt, że pomocnik rozegrał w minionym sezonie 3169 minut we wszystkich rozgrywkach.
W tej sytuacji Włosi natychmiast zaoferowali mu nowy kontrakt. Poprzednia umowa pomocnika, sprowadzonego z Salernitany w 2022 roku, wygasała w połowie 2027 roku. Teraz została przedłużona do czerwca 2031 roku i nie zawarto w niej żadnej klauzuli odstępnego.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









