Atletico stawia mur, Barcelona naciska. Rozpoczęła się wielka gra o alvareza
FC Barcelona rozpoczęła bardziej bezpośrednią ofensywę w sprawie sprowadzenia Juliana Alvareza z Atletico Madryt. Kataloński klub zmienił podejście do negocjacji. Najważniejszą rolę w całej operacji przejął prezydent Joan Laporta, który sam prowadzi rozmowy dotyczące przyszłości argentyńskiego napastnika.
Jak informuje „Cadena SER”, szef klubu z Camp Nou utrzymuje kontakt z dyrektorem generalnym Los Colchoneros Miguelem Angelem Gilem Marinem. Rozmowy mają być kontynuowane po zakończeniu MŚ 2026. Barcelona liczy, że bardziej dyskretna strategia pozwoli otworzyć drogę do formalnych negocjacji.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Decyzja o osobistym zaangażowaniu prezesa ma mieć również podłoże organizacyjne. Według hiszpańskich mediów napięte relacje między dyrektorem sportowym Blaugrany Deco a przedstawicielem Atletico Mateu Alemanym sprawiły, że klub z Camp Nou postawił na rozmowy na najwyższym szczeblu.
Sam Laporta potwierdził, że Alvarez znajduje się na liście życzeń Barcy. Jednocześnie zaznaczył, że klub nie zamierza przekraczać swoich możliwości finansowych. – Jeśli chodzi o podpisanie kontraktu z Julianem, to oczywiste, że nie będziemy tańczyć, jak ktoś zagra; my narzucimy tempo – miał powiedzieć prezydent Barcelony.
Laporta zdradził również, że odbył już rozmowę z Gilem Marinem i określił ją jako konkretną oraz pozytywną. Przyznał, że początkowo doszło do nieporozumienia dotyczącego oferty. Sytuacja jednak została wyjaśniona. Problemem dla mistrza La Liga pozostaje natomiast stanowisko Atletico. Klub z Madrytu publicznie przekonuje, że Alvarez nie jest zawodnikiem na sprzedaż i nie planuje rozstania z jednym ze swoich najważniejszych piłkarzy.









