Real albo Barcelona – Haaland nie potrafi zdecydować
Erling Haaland od lipca 2022 roku jest związany z Manchesterem City. Z nim w składzie Obywatele sięgnęli po upragniony triumf w Lidze Mistrzów. Norweg stał się absolutną gwiazdą zespołu. Bez niego trudno wyobrazić sobie zespół z Etihad Stadium. Łącznie strzelił aż 175 bramek w 209 meczach. Nie wiadomo jednak, jaka przyszłość czeka napastnika. Nad klubem wisi widmo ujemnych punktów, które mają spowodować spadek do Championship.
Gdyby doszło do tego, że Man City nie zagra w przyszłym sezonie w Premier League, transfer Haalanda byłby oczywistym następstwem takiego przebiegu wydarzeń. Nie jest tajemnicą, że do walki o jednego z najlepszych piłkarzy na świecie włączyłyby się najlepsze kluby w Europie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Faworytami pozostają jednak przedstawiciele La Liga. Z informacji Matteo Moretto wynika, że liga hiszpańska to wymarzony kierunek transferu dla piłkarza, jeśli kiedyś miałby odejść z obecnego klubu. Można się domyślić, że w grę wchodzą dwie drużyny: Real Madryt i FC Barcelona.
Haaland, który jest przekonany, że pewnego dnia zagra w Hiszpanii, nie wybrał jeszcze konkretnie następnego pracodawcy. Wciąż waha się pomiędzy Los Blancos, a Blaugraną. Z finansowego punktu widzenia wydaje się, że większe szanse na spektakularny transfer miałaby drużyna z Madrytu.
Przyszłość 26-latka zależy jednak od decyzji komisji ligi, która nie poinformowała jeszcze dokładnie o karze dla Man City. W tym sezonie Haaland ma na swoim koncie 13 bramek w 10 meczach. Najbliższe spotkanie z Brighton opuści, ponieważ Enzo Maresca dał mu trzy dni wolnego.









