Gwiazdom Ekstraklasy kończą się kontrakty. Duże nazwiska do wzięcia już od lata!

Ekstraklasa mocno się rozpędziła, a niektóre jej gwiazdy są w znakomitej formie. Kilku graczom, którzy teraz prezentują się wyśmienicie już latem kończą się konrakty. Goal.pl przygotował listę tych, którzy lada moment mogą mieć duże powodzenie.

Afimico Pululu
Obserwuj nas w
Mateusz Piotrowski/Alamy Na zdjęciu: Afimico Pululu

Wrócił „stary”, dobry Pululu

Ostatnie okienka transferowe w Ekstraklasie są bardzo ciekawe. Oczywiście, dużą część narracji „zawłaszczył” Widzew Łódź, bijąc różne rekordy, choć na razie nie znajduje to odzwierciedlenia w wynikach, a dzisiejszy mecz pucharowy z GKS Katowice – jak wynika z przecieków – urasta do miana być albo nie być dla trenera Igora Jovicevicia.

Natomiast… Okienko letnie też zapowiada się bardzo ciekawie, choćby z tego względu, że wielu znanym zawodnikom Ekstraklasy kończą się kontrakty. Goal.pl przygotował listę siedmiu znanych graczy, którzy latem mogą mieć największe „wzięcie”.

Jako że ich umowy są na ukończeniu, to zgodnie z przepisami ci zawodnicy od zimy mogą już rozmawiać z potencjalnymi pracodawcami, a nawet podpisać obowiązujący od lata kontrakt.

1. Afimico Pululu (26 lat, Jagiellonia Białystok)

Był taki moment, że Afimico Pululu strzelał mniej, a kibice z tęsknotą wracali do czasów jego skuteczności w Lidze Konferencji UEFA, której to zresztą napastnik z DR Kongo został królem strzelców. Ale w tym sezonie to znów stary, dobry, a co najważniejsze – skuteczny Pululu.

Napastnik Jagiellonii miał wiele ofert w ostatnich kilkunastu miesiącach, ale żadna nie była dla niego na tyle atrakcyjna, aby chciał opuścić Białystok. Natomiast latem sytuacja będzie zupełnie inna, bo nowy pracodawca musi rozmawiać już tylko z samym piłkarzem.

Wcześniej Jagiellonia oczekiwała kilku milionów euro, co w oczywisty sposób wpływało na możliwości transferowego tego gracza. Teraz to już tylko jego decyzja.

Oczywiście klub z Białegostoku chciałby przedłużyć z nim kontrakt, ale szanse na to są w naszej ocenie minimalne. W tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki, Pululu rozegrał 35 meczów, w których strzelił 16 goli i zaliczył 5 asyst.

2. Ali Gholizadeh (29 lat, Lech Poznań)

Irańczyk jest w ostatnich meczach najjaśniejszą postacią walczącego o tytuł Lecha. Ba, kilka razy był już wybierany graczem kolejki. Jeśli Lech zdobędzie tytuł, to jego udział w tym wszystkim będzie nie do przecenienia.

O ile jednak nikt nie kwestionuje piłkarskich umiejętności Irańczyka, o tyle jego podatność na kontuzje też jest dobrze w Poznaniu znana. To na pewno był do niedawna (a może dalej jest) jeden z argumentów, dla których ten kontrakt nie jest jeszcze przedłużony. Ostatnio Lech wypowiadał się oficjalnie na temat przyszłości swojego pomocnika.

W kwestii Gholizadeha od pewnego czasu docierały do nas informacje, że i ze strony piłkarza przedłużenie to wcale nie jest oczywista sprawa wszak od dawna mówi się o tym, że kluby z Iranu chętnie widziałyby go u siebie. Natomiast pytania na ile na decyzje gracza wpłynie tocząca się wojna i fakt, że w najbliższym czasie powrót do Iranu wcale nie musi być dobrym pomysłem.

3. Antonio Milić (31 lat, Lech Poznań)

Choć wiele wskazuje na to, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły (albo nie zostały przeniesione na papier), to z siedmiu opisywanych przez nas przypadków ten wydaje się najbardziej klarowny.

Chorwat jest w Lechu bardzo ceniony, przy nim dobrze rozwija się choćby Wojciech Mońka i wszyskie znaki na niebie i ziemi wskazują, że urzędujący mistrz Polski dojdzie do porozumienia z Miliciem i ten środkowy obrońca zostanie w klubie dłużej niż do lata.

Ivi Lopez
fot. SOPA Images Limited / Alamy

4. Ivi Lopez (31 lat, Raków Częstochowa)

Jeden z najlepszych piłkarzy w najnowszej historii Rakowa. Hiszpan brylował w Ekstraklasie zwłaszcza przed ciężką kontuzją, która niestety mocno przyhamowała jego karierę. Od tego czasu Ivi Lopez stara się odzyskać rytm, ale od czasu do czasu urazy przypominają o sobie.

Gdyby nie to, w ogóle nie byłoby żadnych wątpliwości co dalej z tym graczem. Natomiast w meczu z Lechem Poznań Ivi pokazał, że wciąż „to” ma, strzelając z rzutu wolnego przepięknego gola. Przy okazji Hiszpan został pierwszym piłkarzem w historii Rakowa, który strzelił dla niego 50 goli w Ekstraklasie.

Jego ogólny dorobek w Rakowie też wygląda bardzo dobrze. Licząc wszystkie rozgrywki, to 159 spotkań, 62 gole i 38 asyst.

Sam piłkarz niedawno jasno wypowiedział się na temat tego, gdzie chciałby kontynuować karierę.

5. Radovan Pankov (30 lat, Legia Warszawa)

W pewnym momencie wydawało się, że jego dni w Legii są policzone, mówiło się, że może odejść już nawet zimą. Przyjście Marka Papszuna zmieniło jednak sytuację. Tyle że Legia to obecnie jeden wielki znak zapytania, a przyszłość wielu zawodników zdeterminuje kształt ligowej tabeli. Jeśli klub z Ł3 spadnie, to niemal pewne jest odejście wszystkich zawodników, którym latem kończą się umowy.

6. Bartosz Kapustka (29 lat, Legia Warszawa)

Bartosz Kapustka, podobnie jak cała Legia, chciałby pewnie już o tym sezonie zapomnieć, ale jest jeszcze jedno zadanie do wykonania: utrzymać klub w Ekstraklasie. Jakkolwiek abstrakcyjnie to w przypadku Legii brzmi. Natomiast było nie było wciąż mówimy tu o reprezentancie Polski, który cały czas jest w orbicie zainteresowania Jana Urbana.

Czy zostanie, czy odejdzie – latem będziemy mieli do czynienia w jego wykonaniu z ruchem, który będzie szeroko komentowany.

7. Juergen Elitim (26 lat, Legia Warszawa)

Były momenty, w których kibice Legii nie wyobrażali sobie zespołu bez niego. A moment, gdy doznał kontuzji sprawił, że fani klubu z Ł3 łapali się za głowę. Potem często bywało już jednak gorzej, a Kolumbijczyk na jednym urazie nie poprzestał.

W tym momencie zapewne mało który kibic Legii opłakiwałby jego odejście, ale z drugiej strony Elitim w formie to jednak dobry zawodnik. Dlatego gdyby jednak został w Legii to aż tak by to nas nie zdziwiło.

Tylko u nas