Barcelona ma już plan awaryjny. Kto, jeśli nie Rashford?

Barcelona chce wykupić Marcusa Rashforda, ale kluczowe będą tu kwestie finansowe. "Marca" ujawnia także plan awaryjny, gdyby ostatecznie nie doszło do transferu Anglika.

Marcus Rashford
Obserwuj nas w
fot. DPPI Media / Alamy Na zdjęciu: Marcus Rashford

Rashford głównym celem Barcelony. Są też alternatywy

Barcelona w ciągu kilku miesięcy zdecydowała, że chce zatrzymać Marcusa Rashforda na dłużej. Hansi Flick docenia skrzydłowego i chwali dotychczasową współpracę. Latem został wypożyczony z Manchesteru United z opcją późniejszego wykupu za 30 milionów euro. W Katalonii Anglik odżył po trudnym okresie na Old Trafford. Do tej pory zgromadził dziesięć bramek oraz trzynaście asyst w 38 występach.

Blaugrana uważa, że Rashford znakomicie odnalazł się w drużynie i zasługuje na to, by w niej pozostać. Problemem jest natomiast kwota rzędu 30 milionów euro, uznawana w klubie za przesadzoną. Barcelona jest już dogadana z zawodnikiem w sprawie warunków kontraktu, ale musi jeszcze interweniować wśród władz Manchesteru United. W grę wchodzi ponowne wypożyczenie lub zmniejszenie kwoty wykupu.

W tym momencie sprawa pozostaje w zawieszeniu z uwagi na wybory prezydenckie w Barcelonie. Jeśli Joan Laporta zwycięży, będzie naciskał na wykupienie Rashforda. „Marca” przedstawia także plan awaryjny, za który w głównej mierze odpowiada Deco. Na liście życzeń dyrektora sportowego znajdują się takie nazwiska, jak Jan Virgili czy Abde Ezzalzouli. Obaj są wychowankami Dumy Katalonii i klub mógłby ich sprowadzić przy korzystnych warunkach finansowych. Na pierwszym miejscu wciąż stawia natomiast Anglika, który również nie chce wracać do Manchesteru United.

POLECAMY TAKŻE