Alex Haditaghi ujawnił kulisy. Tak Pogoń Szczecin przekonała Churlinova

Widzew Łódź był bardzo blisko pozyskania Darko Churlinova, ale w ostatniej chwili skrzydłowy wybrał Pogoń Szczecin. Głos zabrali właściciele klubów, odsłaniając kulisy transferu.

Alex Haditaghi
Obserwuj nas w
fot. Konrad Swierad / Alamy Na zdjęciu: Alex Haditaghi

Robert Dobrzycki nie przemilczał sprawy. Padła krótka, ale mocna odpowiedź

Widzew Łódź nie zdołał sfinalizować jednego z najgłośniejszych transferów ostatnich dni. Darko Churlinov ostatecznie podpisał kontrakt z Pogonią Szczecin do końca czerwca 2028 roku, a po ogłoszeniu transakcji w mediach społecznościowych rozpoczęła się wymiana zdań między właścicielami obu klubów. Kulisy całej operacji opisał Alex Haditaghi na X, na którego wpis błyskawicznie odpowiedział Robert Dobrzycki.

Właściciel Pogoni podkreślił, że zainteresowanie reprezentantem Macedonii Północnej nie było przypadkowe. Jak zaznaczył, klub obserwował zawodnika od dłuższego czasu i próbował sprowadzić go już wcześniej.

Po raz pierwszy zauważyliśmy Darko około półtora roku temu, kiedy strzelił gola przeciwko nam. W rzeczywistości próbowaliśmy sprowadzić go do Pogoni w zeszłym roku, ale niestety wtedy transfer nie doszedł do skutku” – napisał Haditaghi.

Według jego relacji decydujące wydarzenia rozegrały się w zaledwie kilka godzin. Kanadyjski biznesmen przekonywał, że to nie finanse przesądziły o wyborze piłkarza.

Nie zaoferowaliśmy więcej pieniędzy. Wręcz przeciwnie, nasza oferta finansowa była niższa. Byliśmy transparentni co do tego, na co nas stać. To, co przekonało Darko i jego rodzinę, to projekt piłkarski: progresywny styl gry trenera Oscara Garcíi oraz wizja rozwoju w Pogoni” – wyjaśnił działacz.

Transfer zamknięty, ale emocje dopiero się zaczęły

Haditaghi odniósł się również do pojawiających się spekulacji dotyczących organizacji transferu.

Wysłaliśmy samochód, aby odebrać Darko i jego rodzinę. Nie, nie wysłaliśmy prywatnego odrzutowca, mimo niektórych kreatywnych historii krążących w sieci” – podkreślił właściciel klubu ze Szczecina.

Na tę publikację szybko zareagował właściciel Widzewa. Dobrzycki w krótkim, lecz wymownym wpisie odniósł się właśnie do kwestii transportu zawodnika.

Tak, dokładnie, samochód odebrał go z hotelu Puro w Łodzi, za który zapłacił Widzew” – napisał przedstawiciel RTS-u.

Co prawda transfer Churlinova został już definitywnie zamknięty, wymiana wpisów pokazuje, jak zacięta była walka o podpis skrzydłowego. Ostatecznie zawodnik postawił na projekt sportowy Pogoni, a kulisy tej operacji jeszcze długo mogą być jednym z najgłośniejszych tematów letniego okna transferowego w PKO BP Ekstraklasie.

POLECAMY TAKŻE