Milik wrócił! Inter znowu zgubił punkty. Podsumowanie 30. kolejki Serie A

Arkadiusz Milik wrócił do gry po 652 dniach przerwy i nawet był blisko gola. Inter Mediolan znowu zaliczył wpadkę, a Milan i Napoli to wykorzystały. Sprawdź podsumowanie 30. kolejki Serie A.

Arkadiusz Milik
Obserwuj nas w
Nicolò Campo / Alamy Na zdjęciu: Arkadiusz Milik

Podsumowanie 30. kolejki Serie A – powrót Milika wydarzeniem weekendu

Trochę się podziało w miniony weekend na Półwyspie Apenińskim. Zaskakujące wyniki, piękne bramki, a co najważniejsze powrót Arkadiusza Milika. Reprezentant Polski niespodziewanie pojawił się na boisku w meczu Juventus – Sassuolo. Co więcej, mógł zostać bohaterem, ponieważ był bardzo blisko zdobycia gola. 32-latek zagrał pierwsze od 652 dni oficjalne spotkanie.

Sytuacja w tabeli wygląda coraz ciekawiej. Inter Mediolan znowu zgubił punkty, a Milan i Napoli z tego skorzystały. Obecnie przewaga Nerazzurrich wynosi kolejno sześć i siedem punktów. Interesująco zapowiada się również walka o 4. miejsce, które premiuje grą w Lidze Mistrzów. Como ma 57 punktów i wyprzedza Juventus oraz Romę o 3 oczka. Cały czas w grze o puchary jest Atalanta. W dole tabeli coraz gorzej wygląda sytuacja Pisy i Werony. Obie drużyny tracą aż 9 punktów do bezpiecznego miejsca gwarantującego utrzymanie.

Co się działo w weekend? Piątek z Serie A przywitał nas na Unipol Domus, ale sam mecz Cagliari z Napoli nie porwał tłumów. Kibice oglądali jednego gola w 2. minucie. Gdyby nie Scott McTominay podopieczni Antonio Conte mogli sensacyjnie zgubić punkty.

Zdecydowanie więcej działo się w sobotę. Najpierw Cremonese wygrało ważny mecz, który pomógł im w walce o utrzymanie. Ekipa Davide Nicoli wygrała z faworyzowaną Parmą (2:0). Pierwszy raz od dawna udział przy bramce miał Jamie Vardy. Dużo emocji było na San Siro, gdzie Milan podejmował Torino. Spotkanie rozpoczęło się od fantastycznego gola Strahinji Pavlovicia. Fani mogli zobaczyć aż pięć bramek, a Granata do końca walczyła o jeden punkt. Ostatecznie Rossoneri wygrali przed własną publicznością (3:2).

Wydarzeniem dnia w sobotę, a zarazem całego weekendu był powrót Arka Milika. Blisko dwa lata czekania i w końcu pojawił się na murawie. Szkoda, że Manuel Locatelli nie zachował się po koleżeńsku i nie oddał mu rzutu karnego, którego sam de facto zmarnował. Juventus kolejny już raz potknął się w lidze, remisując z Sassuolo (1:1).

W niedzielę klasycznie widzieliśmy świetną grę Como. Cesc Fabregas i spółka po prostu roznieśli Pisę, wygrywając (5:0). Przełamał się Nico Paz, kolejny bardzo dobry mecz zagrał rewelacyjny Martin Baturina, a o koronę króla strzelców walczy Anastasios Douvikas. Kolanem zwycięstwo przepchnęła także Atalanta z Hellasem oraz Roma z Lecce. Niespodzianką jest drugie zwycięstwo z rzędu Lazio w starciu z mocnym rywalem. Tym razem pokonali Bolognę (2:0), która zagrała bez Łukasza Skorupskiego. W ostatnim spotkaniu 30. kolejki Inter Mediolan grał na wyjeździe z Fiorentiną. Nerazzurri stracili połowę przewagi, jaką mieli w tabeli. Remis (1:1) sprawił, że był to trzeci z rzędu mecz w lidze bez zwycięstwa. Na dodatek ich przewaga to tylko 6 punkty nad resztą stawki. Kwestia mistrzostwa powoli wymyka się z rąk.

Wyniki spotkań 30. kolejki Serie A:

  • Cagliari 0:1 Napoli
  • Genoa 0:2 Udinese
  • Parma 0:2 Cremonese
  • Milan 3:2 Torino
  • Juventus 1:1 Sassuolo
  • Como 5:0 Pisa
  • Atalanta 1:0 Hellas Werona
  • Bologna 0:2 Lazio
  • Roma 1:0 Lecce
  • Fiorentina 1:1 Inter

Jedenastka 30. kolejki Serie A

Murić – Muharemović, Pavlović, Hermoso – Taylor, McTominay, Rabiot, Baturina – Diao, Milik, Vaz

Spośród bramkarzy z pewnością na wyróżnienie zasłużył Arijanet Murić, czyli golkiper Sassuolo. Cenny punkt w starciu z Juventusem to w dużej mierze jego zasługa. Bośniak wybronił rzut karny, a do tego aż siedem razy popisał się udaną interwencją. Razem z nim do spółki w defensywie Neroverdich rządził jego rodka – Tarik Muharemović. Niesamowity mecz w obronie 23-letniego stopera. Mówiąc o graczach defensywnych, nie sposób nie wspomnieć o Pavloviciu. Serb popisał się spektakularnym golem zza pola karnego.

W środku pola świetne zawody rozegrał Kenneth Taylor. Gdyby nie on Lazio mogłoby tylko pomarzyć o zwycięstwie z Bologną. Holender ustrzelił dublet, prowadząc Biancocelestich do zwycięstwa. Na tle Napoli wyróżnił się jak zawsze Scott McTominay. Szkot ponownie ciągnie na swoich barach drużynę spod Wezuwiusza. Bez niego szanse Neapolitańczyków na walkę o mistrza byłyby znikome. Formę oraz znaczenie w drużynie z tygodnia na tydzień potwierdza Martin Baturina. Tym razem zaczął na ławce, ale wszedł na boisko jeszcze w pierwszej połowie. W akcji bramkowej zabawił się z obroną, mijając rywali jak tyczki.

Odblokował się Assane Diao, czyli inny piłkarz Como. Oprócz bramki zaliczył także asystę, a trzeba wspomnieć, że był to dla niego dopiero pierwszy gol w sezonie. Superrezerwowym okazał się Robinio Vaz. Dzięki niemu AS Roma uniknęła wpadki, a on sam również po raz pierwszy zdobył bramkę w Serie A. Wyróżniliśmy także Arka Milika, bo co jak co, ale powrót po 652 dniach trzeba wyróżnić. Miejmy nadzieje, że od teraz reprezentant Polski będzie grał coraz częściej.

Tylko u nas