Ziółkowski nie miał szczęścia. Gasperini z ekspresową reakcją [WIDEO]

Jan Ziółkowski nie zaliczy meczu z Torino do udanych. Roma do przerwy przegrywała 0:1, a reprezentant Polski wziął udział w akcji bramkowej rywali.

Giovanni Simeone i Jan Ziółkowski
Obserwuj nas w
Independent Photo Agency Srl/ Alamy Na zdjęciu: Giovanni Simeone i Jan Ziółkowski

Ziółkowski nie wyszedł na drugą połowę

Dziewięćdziesiąt minut z Juventusem i Genoą, 45 z Atalantą, 90 z Lecce i tylko cztery minuty z Sassuolo – takim dorobkiem w pięciu ostatnich meczach legitymował się Jan Ziółkowski. Reprezentant Polski we wtorkowym pojedynku 1/8 finału Pucharu Włoch znowu otrzymał szansę gry. Defensor znalazł się w podstawowym składzie na spotkanie RomaTorino.

W 35. minucie Zakaria Aboukhlal posłał dalekie podanie przed pole karne, a Polak przegrał pojedynek powietrzny z Che Adamsem. W wyniku tego starcia 20-latek upadł na murawę i stracił kontrolę nad napastnikiem gości. Piłka trafiła do Nikoli Vlasicia, który odegrał do Anglika. Snajper turyńczyków miał zdecydowanie zbyt dużo miejsca na 18. metrze i zdecydował się na strzał z daleka. Ziółkowski nie zdołał zablokować tego uderzenia i futbolówka zatrzepotała w siatce.

Torino utrzymało korzystny wynik do przerwy, a na drugą część spotkania polski obrońca już nie wyszedł. Decyzją Gian Piero Gasperiniego zastąpił go Evan Ndicka, który na przełomie grudnia i stycznia rywalizował w Pucharze Narodów Afryki. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej wróci do w wyjściowej jedenastki i zajmie w niej miejsce byłego zawodnika Legii Warszawa.

POLECAMY TAKŻE