Uli Hoeness uderza w Liverpool
Liverpool w poprzednim sezonie sięgnął po mistrzostwo Anglii pod wodzą Arne Slota, dla którego był to debiutancki rok na ławce trenerskiej na Anfield. Obecna kampania wygląda jednak zupełnie inaczej. The Reds zaliczyli fatalną serię porażek, choć w 13. kolejce przełamali się, pokonując na wyjeździe West Ham United (2:0) po bramkach Alexandra Isaka i Cody’ego Gakpo.
Latem na Anfield przeprowadzono gigantyczną przebudowę składu. Na nowych piłkarzy wydano blisko 500 milionów euro. Aż 145 milionów euro kosztował Alexander Isak pozyskany z Newcastle United, 125 milionów przeznaczono na sprowadzenie Floriana Wirtza, a z Eintrachtu Frankfurt za 95 milionów euro ściągnięto Hugo Ekitike.
Tymczasem honorowy prezes Bayernu Monachium Uli Hoeness w rozmowie z dziennikiem „Bild” ostro skomentował nie tylko obecną formę Liverpoolu, ale też ich politykę transferową.
– Wydali 500 milionów euro, a rozgrywają katastrofalny sezon. Moim zdaniem dzieje się tak dlatego, że mają tylko supergwiazdy. Tam są sami „szefowie” i ani jednego „pracownika’” – stwierdziła legenda bawarskiego klubu.
Hoeness poszedł o krok dalej, punktując styl gry aktualnych mistrzów Anglii. – Zawsze powtarzam, że Liverpool wkrótce będzie musiał grać pięcioma piłkami, bo gwiazdy nie chcą się nimi dzielić. Biedny Florian Wirtz – nie dostałby tam nawet piłki, bo Salah, Szoboszlai i wszyscy inni chcą grać własnymi – dodał.









