Brighton rozbił rywala, Man City uciekł spod topora
Premier League dostarczyła kibicom w niedzielę trzech bardzo różnych widowisk. Brighton Hove & Albion urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki w starciu z Aston Villą, natomiast Manchester City długo musiał drżeć o wynik przeciwko Bournemouth. Ostatecznie oba spotkania zakończyły się po myśli gospodarzy. Atutu własnego boiska nie wykorzystało z kolei Newcastle United, dzieląc się punktami z Liverpoolem.
Brighton bez litości dla Aston Villi
Brighton rozpoczął sezon w imponującym stylu. Mewy rozbiły Aston Villę aż 4:0, pokazując od pierwszych minut, że tego dnia zamierzają przejąć pełną kontrolę nad spotkaniem, zaskakując tym swoich rywali.
Jednym z najważniejszych zawodników gospodarzy był Jack Hinshelwood. To właśnie on poprowadził Brighton do efektownego zwycięstwa i pozwolił swojej drużynie wejść w nową kampanię z dużym rozmachem.
Cztery zdobyte bramki i czyste konto są najlepszym możliwym początkiem ligowych zmagań. Aston Villa nie znalazła odpowiedzi na ofensywę rywali i z Brighton wyjechała z bardzo bolesnym bagażem.
Manchester City wyszarpał zwycięstwo w końcówce
O wiele więcej nerwów przeżyli kibice Manchesteru City. W ligowym debiucie Enzo Mareski jego drużyna długo znajdowała się w bardzo trudnym położeniu. O korzystny wynik musiała drżeć praktycznie do samego końca.
Bournemouth objęło prowadzenie w 26. minucie. Na listę strzelców wpisał się Marcus Tavernier, a gospodarze przez większą część spotkania musieli szukać sposobu na odwrócenie niekorzystnego rezultatu.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
The Citizens naciskali, ale długo nie potrafił znaleźć drogi do bramki rywala. Przełamanie przyszło dopiero w 84. minucie. Marc Guehi doprowadził do wyrównania, dając Obywatelom kilka ostatnich minut na walkę o pełną pulę.
Tymczasem w doliczonym czasie gry Josko Gvardiol zdobył bramkę, która zapewniła Man City zwycięstwo. Zespół Mareski uniknął tym samym bardzo nieprzyjemnego początku sezonu, sięgając szczęśliwie po komplet punktów.
Cztery gole w hicie Newcastle – Liverpool
Emocji nie brakowało również w rywalizacji Newcastle United z Liverpoolem. Sroki błyskawicznie wykorzystały jedną z kontr i już w piątej minucie prowadzenie gospodarzom dał Anthony Elanga.
The Reds odpowiedzieli natomiast po przerwie. Cody Gakpo wykorzystał w 55. minucie zagranie Ryana Gravenbercha i doprowadził do wyrównania. Newcastle szybko jednak wróciło na prowadzenie. Joel Willock oddał strzał, którym kompletnie zaskoczył Alissona. Ostatnie słowo należało jednak do Dominika Szoboszlaia, który w doliczonym czasie gry wykorzystał rzut karny dla The Reds i mecz zakończył się remisem 2:2.
Wyniki niedzielnych meczów 1. kolejki Premier League
Brighton & Hove Albion – Aston Villa 4:0 (4:0)
Manchester City – Bournemouth 2:1 (0:1)
Newcastle United – Liverpool FC 2:2 (1:0)







