Alexander-Arnold w kręgu zainteresowań Chelsea
Xabi Alonso przed startem sezonu 2026/2027 wrócił do pracy, podpisując kontrakt z Chelsea. Jego zadaniem jest wprowadzić ponownie drużynę The Blues do Ligi Mistrzów, a także wrócić do walki o mistrzostwo Anglii. W tym celu zarząd klubu przeznaczył aż 400 milionów euro na transfery. Do zespołu dołączyli m.in. Morgan Rogers, Maxence Lacroix, Geovany Quenda czy Marco Palestra. To jednak nie koniec wzmocnień.
Z doniesień Simona Phillipsa wynika, że Alonso chciałby sprowadzić do Chelsea swojego byłego podopiecznego z Realu Madryt. Chodzi o Trenta Alexandra-Arnolda, którego przygoda w Hiszpanii nie do końca przebiega według planu. Anglik ma problemy z regularną grą w pierwszym składzie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Alonso doskonale zna potencjał i umiejętności prawego obrońcy. W poprzedni sezonie przez pół roku był jego trenerem. Pod wodzą hiszpańskiego taktyka piłkarz rozegrał 16 meczów, w których zanotował 3 asysty. Gdy tylko był zdrowy miał pewne miejsce w wyjściowej jedenastce.
Zainteresowanie reprezentantem Anglii stale rośnie. Ostatnio pojawiły się informacje, że Alexander-Arnold znalazł się na radarze Liverpoolu. The Reds to klub, którego 28-latek jest wychowankiem. Na Anfield Road spędził łącznie dziewiętnaście lat, wliczając w to drużyny młodzieżowe. Rozegrał w tym czasie 354 mecze w pierwszym zespole, w którym strzelił 23 bramki i zaliczył 92 asysty.









