Arabia Saudyjska kusi Guardiolę gigantyczynym wynagrodzeniem
Nic nie jest jeszcze przesądzone, ale topowi dziennikarze w ostatnich dniach informowali, że Pep Guardiola opuści Manchester City wraz z końcem sezonu. Kibice dali jasno do zrozumienia podczas meczu z Bournemouth, że nie wyobrażają sobie kolejnej kampanii bez hiszpańskiego szkoleniowca. „Muszę porozmawiać z prezesem, zawodnikami i sztabem. Dopiero wtedy podejmiemy decyzję. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, mogąc pracować w tym klubie” – mówił 55-latek, cytowany przez The Independent.
Co, jeśli Guardiola jednak opuści Man City? Na brak ofert na pewno nie będzie narzekał. Już teraz pojawiają się plotki, że mógłby przejąć reprezentację Włoch. Niewykluczone, że więcej opcji będzie po Mistrzostwach Świata, gdy część topowych europejskich kadr może zmienić selekcjonera. Z kolei dziennik „Sport” pisze o ofercie z Bliskiego Wschodu, obok której nie można przejść obojętnie.
Guardiola nie raz podkreślał, że w przyszłości chciałby pracować jako selekcjoner. Taką okazję umożliwiają mu m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Maroko oraz Arabii Saudyjskiej. Przedstawiciele tej ostatniej federacji mieli nawet przygotować propozycję kontraktu. Na stole jest oferta o wartości 80-90 milionów euro rocznie. Żaden trener nigdy tyle nie zarabiał, ani nawet nie zbliżył się do takiego poziomu. Jednocześnie pozostaje również opcja pracy w Europie, gdzie jego nazwisko łączone jest z Milanem i Juventusem.
Hiszpańscy dziennikarze sugerują jednak, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to roczna przerwa od piłki nożnej. Podobny zabieg zastosował w 2012 roku, gdy odchodził z FC Barcelony. Następny klub, czyli Bayern Monachium przejął dopiero w lipcu 2013 roku.








