Cristian Romero na liście Barcelony
Barcelona chce latem wzmocnić środek obrony. Według „Sportu” klub wybrał nowy priorytet transferowy. Jest nim Cristian Romero z Tottenhamu.
Deco miał przesunąć Argentyńczyka na pierwsze miejsce listy po tym, jak Barcelona zrezygnowała z tematu Alessandro Bastoniego. Sztab Hansiego Flicka zaakceptował taki ruch, bo Romero pasuje do profilu, którego szuka klub.
W Barcelonie cenią jego charakter, agresywny styl gry i przywództwo. Problemem pozostaje jednak cena. Tottenham oczekuje co najmniej 60 milionów euro, jeśli utrzyma się w Premier League.
Tottenham stawia warunki, Barcelona czeka
Barcelona nie chce płacić obecnej kwoty. Klub liczy, że sytuacja Tottenhamu oraz nastawienie samego zawodnika pozwolą obniżyć cenę. W grę może wejść także wymiana z dopłatą.
Istotne będzie zakończenie sezonu w Anglii. Tottenham walczy o utrzymanie, a wynik ostatniego meczu z Evertonem może wpłynąć na wycenę Romero. Barcelona zakłada, że obrońca i tak będzie gotowy do odejścia latem.
Relacje piłkarza z klubem mają być napięte. Romero leczy uraz kolana w Argentynie, w ośrodku swojego byłego klubu Belgrano, zamiast przebywać w Anglii w kluczowym momencie sezonu. To wywołało niezadowolenie części kibiców Tottenhamu.









