Arteta może zostać zwolniony. Arsenal widzi Fabregasa w jego miejsce
Arsenal do końcówki marca rywalizował na czterech frontach. Dwie szanse na zdobycie trofeum przepadły, ponieważ w finale Carabao Cup przegrali z Manchesterem City, a Southampton wyrzucił ich z Pucharu Anglii. Do zdobycia pozostała więc Liga Mistrzów i Premier League.
O ile przed rewanżem ze Sportingiem CP panują dobre nastroje, tak sytuacja w lidze powoli wymyka się spod kontroli. Pierwszy mecz z Portugalczykami wygrali (1:0). W najbliższym spotkaniu muszą więc dopilnować wyniku, żeby awansować. Z kolei w Premier League porażka z Bournemouth sprawiła, że o tytule prawdopodobnie zdecyduje bezpośredni mecz z Man City.
Obecnie Kanonierzy mają 6 punktów więcej niż Obywatele. Natomiast podopieczni Pepa Guardioli rozegrali o jedno spotkanie mniej. Jeśli wygrają zaległe starcie oraz bezpośredni mecz z Arsenalem, zrównają się liczbą punktów. Wtedy o mistrzostwie przesądzi bilans bramek.
Na łamach serwisu Goal.com czytamy, że Mikel Arteta może zostać zwolniony. Źródło powołując się na informacje Mundo Deportivo, pisze o ultimatum dla hiszpańskiego trenera. W przypadku braku zdobycia przynajmniej jednego trofeum Londyńczycy mogą się z nim pożegnać. Co więcej, mieli nawet wybrać potencjalnego następcę 44-latka. Miałby nim zostać Cesc Fabregas, czyli trener Como. W przeszłości był piłkarzem Kanionerów, dla których rozegrał ponad 300 meczów, strzelił 57 goli i zaliczył 97 asyst.









