GKS Katowice z triumfem w Orlen Pucharze Polski
Czarni Sosnowiec i GKS Katowice to ekipy, które od lat decydują o sile kobiecej piłki w kraju. Sosnowiczanki ostatnio pewnym krokiem zmierzają po mistrzostwo kraju. Z kolei Katowiczanki liczyły przed startem sobotniej rywalizacji, że przynajmniej sięgną po trofeum w krajowym pucharze. Obie ekipy w tej kampanii mierzyły się po raz trzeci. W kwietniu lepsza była GieKSa (2:0). Z kolei we wrześniu minionego roku górą była ekipa z Sosnowca (2:1).
Od pierwszych fragmentów rywalizacji nie brakowało emocji. Mecz stał na całkiem niezłym poziomie, nie brakowało wymiany ciosów. Wynik został otwarty w 25. minucie. Wówczas w roli głównej wystąpiła Patrycja Sarapata, która popisała się celnym strzałem, z którym nie poradziła sobie Kinga Seweryn. Przewaga ekipy Sebastiana Stemplewskiego została zatem potwierdzona. Kilka chwil wcześniej w poprzeczkę trafiła bowiem Nikol Kaletka.
Radość w szeregach Sosnowiczanek nie trwała jednak długo. Już w 35. minucie świetne prostopadłe podanie jednej z koleżanek klubowych wykorzystała Aleksandra Nieciąg. Tym samym na przerwę obie ekipy udały się przy remisie i wciąż trudno było wskazać, która z drużyn sięgnie po prestiżowe trofeum.
Tymczasem w pierwszym kwadransie drugiej połowy okazję do zdobycia bramki strzałem z dystansu wypracowała sobie Katerina Vojtkova. Próba została jednak obroniona przez Oliwię Szperkowską. Co prawda jeszcze dobijać to uderzenie próbowała Nicola Brzęczek, ale odbyło się to z naruszeniem przepisów, więc trafienie nie zostało uznane.
Aleksandra Nieciąg z hat-trickiem
Ekipa z Sosnowca kolejny raz na prowadzenie wyszła natomiast w 69. minucie. Wówczas po indywidualnej akcji Nikol Kaletki i jej asyście na listę strzelczyń wpisała się Klaudia Miłek. Na tym jednak nie było koniec emocji. Do wyrównania w 87. minucie doprowadziła Amelia Bińkowska i fani mogli przygotowywać się do dogrywki.
W dodatkowym czasie gry na kolejne trafienie trzeba było czekać do 103 minuty. Wówczas po celnym uderzeniu sprzed pola karnego gola strzeliła Klaudia Maciążka. Chwilę później ta sama zawodniczka zaliczyła też kluczowe podanie przy trafieniu Nieciąg w doliczonym czasie pierwszej odsłony dogrywki. 27-latka w 112. minucie ustaliła wynik meczu i trofeum wygrały Katowiczanki.
Czarni Sosnowiec – GKS Katowice 2:5 pd. (2:2) (1:1)
1:0 Patrycja Sarapata 25′
1:1 Aleksandra Nieciąg 35′
2:1 Klaudia Miłek 69′
2:2 Amelia Bińkowska 87
2:3 Klaudia Maciążka 103′
2:4 Aleksandra Nieciąg 105+1′
2:5 Aleksandra Nieciąg 112′









